Wielka koalicja w Niemczech coraz bliżej. "Chcemy zakończyć rozmowy do 4 lutego"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 stycznia 2018, 14:29
Chadecja (CDU/CSU) i socjaldemokraci (SPD) chcą w miarę możliwości zakończyć rozmowy koalicyjne do 4 lutego - przekazał w piątek szef klubu parlamentarnego CDU/CSU Michael Grosse-Broemer po pierwszej rundzie tych negocjacji. Wcześniej mówiono o 10-11 lutego.

Grosse-Broemer poinformował, że 18 grup roboczych zajmie się teraz konkretnymi dziedzinami. Efekty prac tych grup powinny zostać przedstawione do 2 lutego. Uzgodniono, że 3 i 4 lutego odbędzie się narada przy drzwiach zamkniętych, poświęcona tym wynikom. Grose-Broemer podkreślił, że "jest wyraźna wola" sfinalizowania wtedy negocjacji koalicyjnych. "Gdyby nie powiodło się to w pełni, do dyspozycji są jeszcze dwa kolejne dni" - powiedział.

Zaakcentował, że są zgodne co do tego, że chcemy pracować szybko, ale także starannie, aby Niemcy otrzymały rząd".

Jeszcze kilka dni temu wielu czołowych polityków chadeckich, w tym szefowa CDU, kanclerz sugerowało, że umowa koalicyjna powinna być gotowa do 10-11 lutego. W piątek Merkel powiedziała, udając się na rozmowy koalicyjne, że strony "będą negocjować szybko", a ona sama jest "zdeterminowana, by osiągnąć rezultat". "Ludzie oczekują od nas pójścia do przodu w kwestii utworzenia rządu" - podkreśliła Merkel.

Decyzja o udziale SPD w rozmowach koalicyjnych zapadła na nadzwyczajnym zjeździe partii 21 stycznia przy znacznej wewnętrznej opozycji, zwłaszcza ze strony młodzieżówki partii. Jednak ostatnie słowo w sprawie zaaprobowania bądź odrzucenia umowy koalicyjnej będą mieli w referendum członkowie SPD, czyli ponad 440 tys. osób.

Niemcy zmagają się z utworzeniem rządu od wyborów z 24 września 2017 roku, w których zarówno CDU/CSU (32,9 proc.), jak i SPD (20,5 proc.) uzyskały wyniki najgorsze w powojennej historii tych partii. Po fiasku rozmów z FDP i Zielonymi w listopadzie chadecy rozpoczęli starania o sojusz z SPD. Socjaldemokraci deklarowali początkowo wolę przejścia do opozycji, zmienili jednak zdanie pod wpływem sugestii prezydenta Niemiec

>>> Czytaj też: Glapiński o przyjęciu euro: Może gdy będziemy mieli 70 proc. średniej zamożności strefy euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj