Zasiłki "za życiem" niczego nie zmieniają: Polki nie chcą rodzić niepełnosprawnych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 października 2019, 07:19
Łóżko szpitalne
Łóżko szpitalne/ShutterStock
4000 zł specjalnego zasiłku oraz dodatkowe ułatwienia miały przekonać kobiety do rodzenia niepełnosprawnych dzieci. Ale ze statystyk wynika coś zgoła innego

W ubiegłym roku w Polsce dokonano – o kilkanaście więcej niż rok wcześniej. To jednocześnie drugi rekordowy wynik od 2002 r. Dane te dobitnie świadczą o tym, że choć z rządowego programu „Za życiem” działającego od stycznia 2017 r. korzysta co roku 4 tys. rodziców, to nie spełnił on głównego, zakładanego przez ustawodawcę celu – nie zmniejszył liczby kobiet decydujących się na usunięcie ciąży z powodu wad płodu. Niezmiennie nad Wisłą przeprowadza się około tysiąca legalnych aborcji rocznie.

W 2016 r., czyli tuż przed wejściem w życie programu, dokonano 1098 takich zabiegów, a we wcześniejszych latach liczba ta była jeszcze trzycyfrowa. Czyli statystyki powoli rosną, i to pomimo tego, że coraz więcej kobiet skarży się na problemy z dostępnością do zabiegu.

Dlaczego i ułatwienia nie przyniosły zakładanego rezultatu? Zdaniem ekspertów nie łagodzą one trudów wychowania poważnie . Z drugiej strony, wiele z zapowiedzi pozostało tylko na papierze. Sprawnie działają jedynie bezpośrednie wypłaty – w tym wypadku wystarczy jedno zaświadczenie od lekarza. Reszta obiecanych mechanizmów pomocy dzieciom z niepełnosprawnościami kuleje.

Nadal nie ma , która miała odciążyć rodziców (dopiero w połowie tego roku ruszyły konkursy dla gmin), zaś gwarantowany brak kolejek do leczenia dla takich dzieci nie zawsze udaje się wyegzekwować. Brakuje specjalistów albo rodzice i placówki medyczne często nawet nie wiedzą o istnieniu takiej możliwości.

– W założeniach program miał sprawić, że ludzie będą mniej się obawiać i bardziej otwarcie podchodzić do perspektywy bycia rodzicem dziecka z niepełnosprawnością. Ale to tak nie zadziałało. Bo otrzymują wsparcie na wczesnym etapie, a potem mają te same problemy i te same wyzwania, z którymi borykamy się od lat – mówi Paweł Kubicki, ekspert ds. osób niepełnosprawnych ze Szkoły Głównej Handlowej.

>>> Czytaj też: Prawie 80 proc. Polaków uważa, że w szkole powinna być edukacja seksualna [SONDAŻ]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj