To instrument definiujący pewną odwieczną grę o równowagę w stosunkach między państwami, w szczególności mocarstwami. One rywalizują ze sobą, żeby trwać w biegu historii. Ta rywalizacja odbywa się zarówno w wymiarze przemysłowym, jak i militarnym. W centrum stawia się swój interes kosztem czyjegoś innego. Interesy wynikają z pewnych obiektywnych uwarunkowań – w tym od tego, gdzie położone jest państwo, do czego i do kogo ma dostęp, jak można się do niego dostać, jakie miejsce zajmuje w regionie, w świecie, w ramach jego powiązań, tego wszystkiego, co nazywamy przepływami strategicznymi.
Tak. To instrument wykorzystywany przez ludzi odpowiedzialnych za politykę państw w praktyce. Refleksja geopolityczna służy podejmowaniu realnych decyzji.
Nie, ale określa środki, którymi dane kraje dysponują. Tak jak malarz mający farby w trzech kolorach posiada inne możliwości niż malarz, który ma paletę 10 kolorów, tak państwo bez dostępu do mórz i surowców naturalnych znajduje się w innym położeniu niż olbrzymie państwo z dostępem do dwóch oceanów.
Cały tekst przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety
Prawnej i na e-DGP.
Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.
