Hlebowicz: pył wulkaniczny nie zakłóca ruchu lotniczego w Polsce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 maja 2011, 08:28
Chmura pyłów wulkanicznych nad Polską - 25.05.2011, wizualizacja flightradar24.com
Chmura pyłów wulkanicznych nad Polską - 25.05.2011, wizualizacja flightradar24.com/Forsal.pl
Pył z wulkanu Grimsvotn nie zakłóca ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej, mimo że jego śladowe ilości znajdują się w północno-zachodniej części kraju - poinformował w środę PAP rzecznik Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Grzegorz Hlebowicz.

We wtorek wieczorem IMGW poinformował, że chmura pyłów wulkanicznych dotrze w środę rano do północno-zachodniej Polski.

>>> Czytaj również: Chmura pyłu jest już nad Polską - zobacz mapę

"Jedynie w północno-zachodniej części naszej przestrzeni powietrznej znalazły się śladowe ilości pyłu wulkanicznego, do 2000 ug (mikrogramów) w metrze sześciennym powietrza. Poinformowaliśmy o tym fakcie przewoźników" - powiedział Hlebowicz.

Wyjaśnił, że zgodnie z międzynarodowymi normami takie wielkości nie stanowią zagrożenia dla ruchu lotniczego, który w naszej przestrzeni odbywa się normalnie.

"Czerwonej strefy, czyli tej o największym stężeniu pyłu, w której zamyka się ruch lotniczy i która obecnie jest nad częścią północnych Niemiec, dziś się nie spodziewamy" - podkreślił. Dodał, że zgodnie z prognozami stężenie pyłu osiągnęło już "apogeum".

We wtorek niemiecki urząd bezpieczeństwa lotniczego (DFS) ogłosił wprowadzenie od środy rana zakazu lotów nad północną częścią kraju z powodu przemieszczającej się znad Islandii chmury pyłu wulkanicznego.

Z lotnisk w Bremie samoloty nie będą mogły startować ani też na nich lądować od godziny 5 rano, natomiast w Hamburgu od godziny 6 - poinformował we wtorek wieczorem agencję dpa rzecznik DFS.

Nie wiadomo jeszcze, jakie decyzje zapadną względem lotnisk w Hanowerze i Berlinie. Pozostałe porty lotnicze mają w środę pracować normalnie. Nie wiadomo także, jak długo będzie obowiązywał zakaz lotów nad północną częścią Niemiec.

Przyczyną problemów jest chmura pyłu po erupcji wulkanu Grimsvotn na Islandii.

Ponad rok temu wybuch innego wulkanu na Islandii spowodował kompletny chaos w komunikacji lotniczej w Europie. Odwołano wówczas około 100 tysięcy lotów, co dotknęło ponad 10 mln pasażerów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj