Demograficzne tsunami zmiecie słabe uczelnie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 maja 2012, 02:44
Studenci Fot.Shutterstock
Studenci Fot.Shutterstock/ShutterStock
Polskie prywatne szkolnictwo wyższe to bańka, która zaczyna pękać. Tylko co siódma niepubliczna uczelnia przetrwa do 2025 r. - stwierdza "Puls Biznesu".

"Do polskiego szkolnictwa wyższego zbliża się demograficzne tsunami - z każdym kolejnym rokiem liczba maturzystów będzie się kurczyć" - mówi dr Joanna Nawój-Połoczańska z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Nawój-Połoczańska przewiduje, że problem dotknie głównie studia stacjonarne na uczeniach niepublicznych, a studenci będą wybierać darmowe kierunki w publicznych szkołach.

Według szacunków PKPP Lewiatan niż demograficzny przetrwa tylko co siódma z działających obecnie prywatnych uczelni. W 2025 r. ma w Polsce działać tylko ok. 50 takich szkół.

Ekspert PKPP Lewiatan Monika Zakrzewska uważa, że konkurencja na tym rynku będzie coraz ostrzejsza. Uczenie już muszą przygotowywać się do tego wyzwania, bo ocaleją tylko najlepsze - podkreśla.

Jak wylicza "PB", rektorzy już się do tego szykują m.in. budując zapory finansowe z obecnie osiąganych zysków, by utrzymać kadrę naukową; reformując swoje programy kształcenia; szukając oszczędności, obniżając koszty funkcjonowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj