Rekordowe wynagrodzenie syndyka w Polsce. Pomogło stare prawo

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
14 września 2015, 07:55
Biznesmen z głową sępa
Biznesmen z głową sępa/ShutterStock
Rekordowe wynagrodzenie dla syndyka upadłego warszawskiego Metro-Projektu. Sąd upadłościowy przyznał mu 9,1 mln złotych wynagrodzenia brutto za zarządzanie majątkiem spółki przez 12 lat.

To największa kwota, jaką zainkasował syndyk w Polsce. Głównym majątkiem spółki był biurowiec w centrum Warszawy - pisze "Puls Biznesu". O niego syndyk musiał spierać się z prowadzącym upadłość innej firmy. Andrzej Wrzesiński we wniosku do sądu o tak hojne wynagrodzenie pisał, że udało mu się spłacić wszystkich wierzycieli spółki na łączną sumę 114,6 mln złotych, podnieść wartość nieruchomości należącej do Metro-Projektu i przeprowadzić skomplikowany proces upadłości.

Gazeta pisze, że rekordowa wypłata dla syndyka była możliwa, bo Metro-Projekt zbankrutował zanim weszło nowe prawo upadłościowe. Według zapisów starego, syndyk mógł zainkasować do 5 procent funduszów masy upadłościowej danej firmy.

Więcej w "Pulsie Biznesu".

>>> Polecamy: Rząd ma pomysł na sprzedaż LOT-u. Lotniska Chopina i Modlin połączą się?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj