"Cud" na wyspie Lesbos. Po raz pierwszy od miesięcy nie przypłynęli imigranci

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
24 listopada 2015, 07:09
Po raz pierwszy od wielu miesięcy do greckiej wyspy Lesbos nie dopłynęły łodzie z imigrantami. Lokalna policja mówi o „cudzie”.

Od ataków terrorystycznych w Paryżu zaczęła zmniejszać się liczba uchodźców przybywających z Turcji, ale takiej sytuacji na wyspie nie było od dawna. Od niedzieli wieczorem nie dotarł tam ani jeden nowy imigrant. Burmistrz Lesbos z zaskoczeniem przyznał, że wyspa wygląda wreszcie tak, jak dawniej. Opustoszało centrum rejestracji imigrantów, a także tymczasowe obozowisko.

Lokalne władze łączą tę sytuację z selekcją na granicy z Macedonią, którą od kilku dni mogą przekraczać jedynie Syryjczycy, Afgańczycy i Irakijczycy. Wprawdzie na Morzu Egejskim wiały w ciągu ostatnich godzin również bardzo silne wiatry, ale jak oświadczyła straż przybrzeżna - w podobnych warunkach atmosferycznych w innych dniach do Lesbos przypływało nawet pięć tysięcy imigrantów dziennie.

Tymczasem część osób, które utknęły na granicy grecko-macedońskiej, głównie pochodzących z Bangladeszu, Pakistanu, Iranu i z krajów afrykańskich, postanowiła wrócić do Salonik i Aten, i tam czekać na otwarcie przejścia.

>>> Czytaj też: Nastroje wśród bośniackich muzułmanów są coraz bardziej radykalne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj