Liban: Dwa samobójcze zamachy we wsi na granicy z Syrią: 5 zabitych i 19 rannych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 czerwca 2016, 03:13
W przeprowadzonych dwukrotnie – rano i wieczorem – samobójczych zamachach w chrześcijańskiej wiosce Kaa na granicy z Syrią zginęło 5 osób, a 19 zostało rannych. W obu zamachach życie straciło też 8 zamachowców – podała służba bezpieczeństwa Libanu.

"Jeśli oceniać na podstawie tempa, w jakim przeprowadzane są te zamachy, możemy śmiało stwierdzić, że weszliśmy w jakąś sytuację z piekła rodem" – powiedział agencji Reutera, minister zdrowia Libanu Wail abu Faur.

Do pierwszego zamachu doszło w poniedziałek o świcie ok. 4 nad ranem czasu lokalnego. Czterej zamachowcy wysadzali się w powietrze stopniowo jeden po drugim w miarę pojawiania się potencjalnych ofiar. Wykorzystali fakt, że na miejsce zdarzenia przybiegali zaniepokojeni hałasami mieszkańcy wioski.

Przedstawiciel władz Kaa potwierdził, że wszystkie ofiary śmiertelne to cywile. Libańskie siły zbrojne poinformowały dodatkowo, że wśród rannych było czterech żołnierzy.

Do ponownego zamachu doszło wieczorem, gdy mieszkańcy Kaa zgromadzili się na cmentarzu w pobliżu kościoła, aby przygotować ciała ofiar do chrześcijańskiego pochówku. Tutaj również doszło do samobójczych detonacji z udziałem czterech zamachowców. Ofiar śmiertelnych (prócz zamachowców-samobójców) nie odnotowano, ale 15 osób odniosło rany.

Samorząd Kaa wydał zarządzenie, aby mieszkańcy wsi nie wychodzili z domów i strzelali do każdego, kto stara się zbliżyć do ich domostw na niebezpieczną odległość.

Agencja Reutera ocenia, że poniedziałkowe zamachy na pograniczu libańsko-syryjskim świadczą o tym, że spirala przemocy rozkręcona w Syrii powoli obejmuje swym zasięgiem sąsiedni Liban.

Żadna z grup terrorystycznych związanych z Państwem Islamskim (IS) nie przypisała sobie autorstwa zamachów. Nie uczyniła tego też działająca w Libanie radykalna organizacja szyicka Hezbollah.

Reuters przypomina , że ta ostatnia jest bezpośrednio zaangażowana w konflikt w Syrii. Tamtejszy rząd określa to ugrupowanie jako swego głównego sojusznika w walce z rebelią, która usiłuje obalić prezydenta Baszara el-Asada.

Według szacunków ekspertów Hezbollah mógł stracić w Syrii ponad tysiąc bojowników, od kiedy oficjalnie zaangażował się w Syrii w 2013 r. (PAP)

mars/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj