Spotkanie na poziomie ambasadorów państw należących do NATO zostało zwołane dwa dni po tym jak kanclerz Niemiec Angela Merkel poinformowała, że nie ma wątpliwości, iż rosyjskiego opozycjonistę próbowano otruć i tym samym go uciszyć.

"Są nie budzące wątpliwości dowody, że pana Nawalnego chciano otruć z wykorzystaniem wojskowego środka chemicznego z grupy Nowiczok. Użycie takiej broni jest przerażające. Wszystkie kraje Sojuszu potępiają ten atak" - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli Stoltenberg.

Jak zaznaczył jakiekolwiek wykorzystanie broni chemicznej pokazuje całkowity brak poszanowania dla istnień ludzkich i jest nieakceptowalnym złamaniem międzynarodowych norm i zasad. "Członkowie NATO zgadzają się, że Rosja musi teraz odpowiedzieć na poważne pytania" - oświadczył sekretarz generalny.

Wezwał przy tym Moskwę do pełnej współpracy z Organizacją ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW), w sprawie bezstronnego, międzynarodowego śledztwa. NATO, podobnie jak UE, podkreśla, że odpowiedzialni za atak muszą ponieść odpowiedzialność i stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Sojusz zaapelował do Rosji o przekazanie jasnych informacji na temat programu dotyczącego substancji Nowiczok do OPCW.

Substancję z tej grupy produkowano już w ZSRR, a Rosja zastosowała w zamachu na podwójnego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię w angielskim Salisbury 4 marca 2018 roku. Stoltenberg zauważył, że w tym przypadku doszło do ataku na terenie państwa NATO, a w przypadku Nawalnego w Rosji.

Reklama

Zwrócił też uwagę, że po raz kolejny liderzy opozycji i krytycy rosyjskiego reżimu są atakowani, a ich życiu zagraża niebezpieczeństwo. "Niektórzy zostali zabici. To nie jest atak na jednostkę, ale na fundamentalne prawa demokratyczne. To poważne złamanie prawa międzynarodowego, które wymaga międzynarodowej odpowiedzi" - dodał sekretarz generalny NATO.

Zapowiedział, że państwa należące do Sojuszu będą kontynuować konsultacje i zastanawiać się nad implikacjami tego incydentu. "Będziemy kontynuować konsultacje w tej sprawie. Oczywiście konsultujemy to także z innymi organizacjami i jesteśmy przekonany, że jest to złamanie prawa międzynarodowego, więc wymaga międzynarodowej reakcji. Nie będę obecnie spekulował, jakiej międzynarodowej reakcji" - powiedział Stoltenberg.

Nawalny został hospitalizowany 20 sierpnia w Omsku na Syberii. Poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Na żądanie rodziny dwa dni później został przetransportowany lotniczym ambulansem do kliniki Charite w Berlinie, gdzie został poddany szczegółowym badaniom.