"Polski dług publiczny nie przekroczy 55 proc. PKB"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 października 2009, 08:19
Ministerstwo Finansów zapewnia, że zadłużenie Polski nie przekroczy progu ostrożnościowego – informuje Rzeczpospolita. Ekonomiści ostrzegają, że spełnienie tych zapowiedzi zależy od zbyt wielu czynników. Sytuacja samorządów to tylko jeden z nich.

Minister finansów Jacek Rostowski robi wszystko, aby poprawić stan finansów publicznych w zgodzie z polską metodologią liczenia długu. Nie wlicza więc do niego zobowiązań zaciąganych przez fundusz drogowy, czy zadłużenia NFZ i ZUS. To może, ale nie musi wystarczyć, aby nie trzeba było zamrażać poziomu deficytu budżetowego oraz podwyżek pensji dla budżetówki i waloryzacji rent i emerytur. Takie byłyby bowiem konsekwencje przekroczenia drugiego progu ostrożnościowego z ustawy o finansach publicznych, czyli 55 proc. długu w relacji do PKB. 

Ekonomiści nie emanują optymizmem. Podkreślają, że dużo zależeć będzie od kursu złotego. Jeśli złoty będzie słaby, ryzyko wzrostu zadłużenia w relacji do PKB jest dużo wyższe. Istnieje jednak dużo innych czynników, których realizacja może sprawić, że przekroczymy poziom 55 proc. – twierdzi Ryszard Petru, główny ekonomista BRE Banku. Nie wiadomo, jak przebiegać będzie prywatyzacja, jaki zysk wykaże NBP oraz czy lepsze prognozy PKB przełożą się na wyższe wpływy z VAT.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj