Sikorski: rozwiązanie kryzysu gazowego wymaga odpowiedzialności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 stycznia 2009, 10:20
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski uważa, że rozwiązanie kryzysu gazowego wymaga od Rosji i Ukrainy najwyższej odpowiedzialności i wspięcia się ponad emocje.

W piątek Unia Europejska kolejny raz zażądała wznowienia dostaw gazu i zagroziła Ukrainie i Rosji, że jeśli to nie nastąpi w ten weekend, to dokona rewizji stosunków z obydwoma krajami.

Zdaniem Sikorskiego, który był gościem sobotnich Sygnałów Dnia, porozumienie Rosji i Ukrainy "wymaga najwyższej odpowiedzialności, bo już mamy do czynienia ze stratami, już mamy do czynienia z wielką niedogodnością dla ludzi w zaprzyjaźnionych z nami krajach i to krajach naszego regionu".

- Apelujemy do zaangażowanych stron, aby wspięły się ponad emocje, ponad to, co kto komu kiedy zrobił, i wreszcie się dogadały - podkreślił szef polskiej dyplomacji.

Pytany, czy jest optymistą i wierzy, że strony dogadają się w ciągu weekendu, Sikorski odpowiedział: -Muszę być optymistą, bo nie wyobrażam sobie, żeby gaz nadal nie płynął do krajów członkowskich (UE).

- Myślę, że to jest sygnał dla Europy, że powinniśmy kupować rosyjski gaz, oczywiście on jest tani, jest stosunkowo blisko, ale że warto trochę dodatkowych pieniędzy wydać, po to, aby zdywersyfikować naprawdę, tzn. uzyskać dostęp do nie tylko rurociągu, który ten gaz dostarczy do Europy, ale też do innych źródeł gazu - powiedział Sikorski.

Tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę do UE ustał 7 stycznia. Rosjanie tłumaczyli, że do wstrzymania dostaw zmusiła ich Ukraina, która podkrada paliwo. Ukraińska firma Naftohaz usprawiedliwiała się, że z dostaw dla odbiorców europejskich pobiera wyłącznie tzw. gaz techniczny.

W sobotę w Moskwie odbędzie się międzynarodowa konferencja w sprawie zażegnania konfliktu gazowego między Rosją i Ukrainą. Poprzedzą ją dwustronne rozmowy premierów obu krajów: Władimira Putina i Julii Tymoszenko.

Udział w konferencji zapowiedzieli m.in. szefowie rządów Mołdawii i Białorusi - Zinaida Grecianii i Siarhiej Sidorski; Unię Europejską będą reprezentować komisarz ds. energii Andris Piebalgs i czeski minister przemysłu i handlu Martin Rziman.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj