Forsal logo

Dron zjechał z bezzałogowej łodzi i zaatakował Rosjan. To pierwszy taki desant w historii

Dron naziemny SabLynx PKT
Dron zjechał z bezzałogowej łodzi i zaatakował Rosjan. To pierwszy taki desant w historii/Roboneers
W poniedziałek ukraińska armia opublikowała nagranie desantu bojowego robota naziemnego na Mierzei Kinburnskiej w obwodzie mikołajowskim. Co ciekawe, dostarczyła go tam bezzałogowa jednostka nawodna. To pierwszy udokumentowany przypadek podczas wojny w Ukrainie, w którym bezzałogowa jednostka nawodna przetransportowała na brzeg robota bojowego, a ten następnie wykonał zadanie na terenie kontrolowanym przez Rosjan.

Dron morski dostarczył robota na brzeg

O operacji poinformował 1. Batalion Systemów Bezzałogowych "Terror z Nieba", wchodzący w skład 123. Brygady Obrony Terytorialnej.

Do transportu wykorzystano bezzałogową jednostkę nawodną (USV), która pełniła rolę niewielkiego promu desantowego. Przewiozła na okupowane wybrzeże Mierzei Kinburnskiej naziemnego robota bojowego. Po dotarciu do brzegu robot zjechał z jednostki nawodnej i rozpoczął wykonywanie zadania bojowego.

Mierzeja Kinburska jest jednym z najważniejszych punktów strategicznych na południu Ukrainy. Leży u wejścia do estuarium Dniepru i Bohu, naprzeciwko Oczakowa, dzięki czemu umożliwia kontrolę nad podejściami do ujścia obu rzek. Rosjanie wykorzystywali ten teren jako wysuniętą pozycję do prowadzenia obserwacji oraz ostrzału Oczakowa i okolic. Z wojskowego punktu widzenia opanowanie mierzei mogłoby ułatwić Ukrainie prowadzenie działań specjalnych i desantowych w rejonie lewego brzegu Dniepru, jednak obecnie obszar ten pozostaje przedmiotem walk.

Mierzeja Kinburnska
Mierzeja Kinburnska

Prawdopodobnie wykorzystano robota SabLynx PKT

Według dostępnych informacji w operacji użyto prawdopodobnie ukraińskiego naziemnego systemu bezzałogowego SabLynx, opracowanego przez firmę Roboneers. Platforma jest uzbrojona w karabin maszynowy PKT.

W zależności od konfiguracji roboty z rodziny Lynx mogą służyć do ewakuacji rannych, transportu zaopatrzenia na pierwszą linię, dostarczania ładunków do stawiania i usuwania pól minowych oraz bezpośredniego wsparcia piechoty.

Nowy etap rozwoju wojny dronów

Opublikowane nagranie pokazuje kolejny etap rozwoju systemów bezzałogowych na froncie. Dotychczas drony morskie były wykorzystywane przede wszystkim do ataków na okręty i infrastrukturę, natomiast roboty lądowe działały głównie na pierwszej linii frontu.

Tym razem po raz pierwszy połączono dwa rodzaje systemów bezzałogowych w ramach jednej operacji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDron zjechał z bezzałogowej łodzi i zaatakował Rosjan. To pierwszy taki desant w historii »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj