Eskalacja na Bliskim Wschodzie
W ciągu ostatnich dni armia USA kilkukrotnie przeprowadziła ataki na irańskie cele. Ma to być odpowiedź na ataki Iranu na statki handlowe w cieśninie Ormuz. Podczas ostatniej serii Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) w niedzielę poinformowało o zaatakowaniu „dziesiątek celów w wielu lokalizacjach”.
Po raz pierwszy siły CENTCOM zaatakowały irańskie systemy obrony powietrznej, nadbrzeżne stacje radarowe, rakiety i drony, a także małe łodzie, wykorzystując do tego celu amerykańskie samoloty myśliwskie, okręty wojenne, bezzałogowe samoloty szturmowe oraz bezzałogowe statki morskie – przekazało.
Jak zapewniło przywództwo wojskowe USA, siły zbrojne są gotowe zapewnić swobodę żeglugi handlowej, pomimo ciągłej nieuzasadnionej agresji, nękania, gróźb i arbitralnych deklaracji ze strony Iranu. - Cieśnina Ormuz jest ważnym korytarzem morskim dla światowego handlu. Iran jej nie kontroluje – dodało CENTCOM.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) poinformował o ataku na kilka baz powiązanych z USA. Siły zaatakowały dwie powiązane z USA bazy lotnicze w Kuwejcie, infrastrukturę wojskową i centrum dowodzenia dronami w Bahrajnie, a także bazę lotniczą Prince Hassan w Jordanii. Oprócz tego IRGC zaatakował systemy radarowe w Omanie. Iran poinformował również o ponownym zamknięciu Cieśniny Ormuz.
Kilkaset zaatakowanych celów. Iran ostrzega USA
Do tak sporej eskalacji doszło niecały miesiąc po podpisaniu wstępnego porozumienia między dwoma stronami. Tak wyglądały kolejne kroki działaniach eskalacyjnych:
- 17 czerwca – Stany Zjednoczone i Iran podpisują memorandum o porozumieniu (MoU).
- 26 czerwca – Stany Zjednoczone rozpoczynają nowe ataki na Iran po tym, jak Donald Trump oskarżył ten kraj o „głupie naruszenie” rozejmu po ataku na statek towarowy w cieśninie Ormuz.
- 7 lipca – Stany Zjednoczone przeprowadzają około 80 kolejnych ataków na Iran. Ten w odpowiedzi atakuje amerykańskie obiekty wojskowe w Bahrajnie i Kuwejcie
- 8 lipca – USA przeprowadzają atak na 90 celów, a Iran odpowiada atalując bazy wojskowe w Kuwejcie, Katarze i Bahrajnie. Podczas szczytu NATO Trump ogłasza zakończenie zawieszenia broni z Iranem, nazywając przywódców kraju „szumowinami”.
- 11 lipca – USA zaatakowały około 140 irańskich. Urzędnicy USA żądają od Iranu publicznego oświadczenia, że cieśnina Ormuz jest otwarta.
- 12 lipca – Stany Zjednoczone rozpoczynają kolejną falę ataków na Iran po kolejnych atakach w cieśninie, a Iran odpowiada kilkoma uderzeniami na amerykańskie bazy w regionie
Przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, który był głównym negocjatorem Iranu ze Stanami Zjednoczonymi, powiedział w niedzielę, że „era jednostronnych porozumień dobiegła końca”. - Mówiliśmy wam: dotrzymajcie słowa albo zapłaćcie cenę. Rzeczywistość puka do drzwi – napisał.
Niepewna przyszłość porozumienia i wznowienie sankcji na irańską ropę
Podczas drugiego dnia szczytu NATO w Ankarze Trump, ocenił, że zawieszenie broni się zakończyło. - Nie chcę mieć z nimi do czynienia. To szumowiny. To chorzy ludzie. Kierują nimi chorzy ludzie. Jeśli o mnie chodzi, to rozmowy z nimi to po prostu strata czasu - mówił.
Prezydent USA stwierdził, że jeśli umowa z Iranem byłaby zawarta, to nie będzie trwała. - Uważam ich za bardzo niehonorowych ludzi – dodał. Również w środę Trump powiedział, że nie sądzi, aby wojna mogła zostać wznowiona. - Cokolwiek się wydarzy, bardzo szybko się skończy i sprawi, że będzie bezpieczniej, także jeśli chodzi o ropę - dodał.
We wtorek wieczorem, jeszcze przed rozpoczęciem amerykańskich uderzeń, Departament Skarbu USA wycofał wcześniej przyznaną licencję zawieszającą sankcje na handel irańską ropą naftową. Jednocześnie dopuścił możliwość kontynuowania zakupu surowca do 17 lipca, pod warunkiem, że należności będą trafiać na specjalne konto kontrolowane przez władze Stanów Zjednoczonych. Po tej informacji ceny ropy wzrosły o ponad 5 proc.
Tymczasowe zwolnienie z sankcji było jednym z elementów wstępnego porozumienia Iranu i USA o zawieszeniu broni z 17 czerwca. Porozumienie składa się w sumie z 14 punktów.
Główne zasady porozumienia zakładają: natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie amerykańskiej blokady oraz tymczasowe zawieszenie sankcji na irańską ropę naftową. Ponadto strony zgodziły się na rozpoczęcie 60-dniowych negocjacji na temat irańskiego programu atomowego.
Negocjatorzy zgodzili się na zniesienie wszelkich sankcji, odblokowania aktywów i oszacowanego na 300 mld dolarów programu odbudowy Iranu. Znalazł się także zapis, na którym zależało Iranowi - porozumienie mówi też wprost o zobowiązaniu do "zapewnienia integralności terytorialnej i suwerenności Libanu".
Strategiczne znaczenie cieśniny Ormuz
Po ataku USA i Izraela na Iran 28 lutego, ruch morski przez cieśninę Ormuz, wąski korytarz, przez który wcześniej przepływała jedna piąta światowego handlu ropą naftową, został praktycznie wstrzymany.
Doprowadziło to do gwałtownego wzrostu cen energii na świecie w związku ze wzrostem cen ropy powyżej 100 dolarów za baryłkę. Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych strategicznie punktów żeglugowych świata. Jest kluczowa dla globalnego bezpieczeństwa energetycznego, ponieważ przepływa przez nią około 20-25 proc. światowego transportu ropy naftowej oraz ok. 20 proc. gazu LNG.
Po podpisaniu porozumienia ruch przez cieśninę Ormuz został wznowiony. Jednak obecnie Iran ponownie zamknął cieśninę. Cena ropy Brent wzrosła w poniedziałek o 4,3 proc. do 79,31 dolarów za baryłkę, choć nadal jest znacznie poniżej szczytów z początku wojny.
Jednocześnie cały czas prowadzone są rozmowy między Iranem a Omanem dotyczące zarządzania cieśniną i szlakami tranzytowymi. W ocenie Iranu nie przynoszą one rezultatu z powodu „jawnej i ukrytej” presji ze strony USA na Oman.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
