Umowa o dobrych stosunkach z Iranem pozwalała na ustanowienie relacji konsularnych i gospodarczych między obydwoma państwami.

Pompeo oznajmił, że Iran jest "źródłem obecnych zagrożeń dla Amerykanów w Iraku".

"Nasze dane wywiadowcze w tej sprawie są solidne. Widzimy rękę ajatollaha (Alego Chameneia) i jego katów w atakach na Stany Zjednoczone" - podkreślił.

W piątek Waszyngton poinformował, że zamknie konsulat w irackiej Basrzre i przeniesie gdzie indziej jego personel ze względu na zagrożenie, jakie stanowi wspierana przez Iran szyicka milicja i jej ostrzał rakietowy.

Decyzja Waszyngtonu o zerwaniu umowy jest reakcją administracji prezydenta Donalda Trumpa na wyrok Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości (MTS), który wcześniej w środę wezwał USA do upewnienia się, że sankcje nałożone przez to państwo na Iran nie mają negatywnego wpływu na pomoc humanitarną i bezpieczeństwo lotnictwa cywilnego.

Sędziowie przyznali rację prawnikom Iranu, którzy w sierpniu zwrócili się do Trybunału w sprawie nakładanych na to państwo od maja amerykańskich sankcji. Strona irańska argumentowała, że naruszają one warunki porozumienia o dobrych stosunkach (Treaty of Amity).

Pompeo oznajmił, że Iran wykorzystuje MTS dla celów politycznych, a Stany Zjednoczone skorzystają na wycofaniu się z umowy z 1955 roku, ponieważ Teheran "nadużywał jej od lat".

"Jesteśmy rozczarowani tym, że MTS nie uznał, iż nie ma jurysdykcji, na mocy której może ferować wyroki dotyczące sankcji USA, które stosują je, aby chronić swe fundamentalne interesy w kwestii bezpieczeństwa" - powiedział.

Zapewnił, że USA będą nadal dostarczały pomocy humanitarnej Iranowi, ale podkreślił, że tamtejsze władze "trwonią pieniądze, które mogłyby przeznaczyć na pomaganie ludziom".

Wyrok z zadowoleniem przyjęło MSZ w Teheranie. "Decyzja udowodniła raz jeszcze, że Islamska Republika ma rację, a amerykańskie sankcje przeciwko obywatelom naszego kraju są bezprawne i okrutne" - napisał w oświadczeniu resort spraw zagranicznych.

Orzeczenia MTS, powołanego do rozstrzygania sporów międzynarodowych, są wiążące, ale Trybunał nie ma żadnych możliwości ich wyegzekwowania. Zarówno USA, jak i Iran w przeszłości ignorowały jego wyroki.

W maju prezydent Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wycofują się z zawartego w 2015 roku porozumienia nuklearnego z Iranem. USA nałożyły ponownie sankcje na to państwo oraz firmy z innych krajów, które prowadzą tam interesy. Kolejne obostrzenia Waszyngtonu wymierzone w Teheran mają wejść w życie 4 listopada.