To będzie skandal na miarę Enronu. Wikileaks zapowiada przeciek na temat banku w USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 listopada 2010, 09:57
Flaga Stanów Zjednoczonych Fot. sxc.hu, autor: pll
Kolejną ofiarą przecieków na portalu Wikileaks będzie na początku 2011 roku wielki bank amerykański - powiedział założyciel portalu Julian Assange w wywiadzie opublikowanym we wtorek na stronie internetowej magazynu "Forbes". Fot. sxc.hu, autor: pll/stock.xchng
Kolejną ofiarą przecieków na portalu Wikileaks będzie na początku 2011 roku wielki bank amerykański - powiedział założyciel portalu Julian Assange w wywiadzie opublikowanym we wtorek na stronie internetowej magazynu "Forbes".

Assange udzielił wywiadu 11 listopada, czyli jeszcze przed ujawnieniem przez Wikileaks ponad 250 tys. tajnych depesz Departamentu Stanu USA. Wywiad ma się ukazać w numerze "Forbesa" z 20 grudnia.

>>> Czytaj też: Amerykanów zgubiła komputeryzacja

"Mamy w planie "megaprzeciek" na temat banku. Nie jest to materiał wielkości tego, który dotyczył Iraku, ale chodzi o kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy dokumentów" - oznajmił Assange.

>>> Czytaj też: Przecieki Wikileaks: jak dziennikarze opracowywali dokumenty?

Odmówił ujawnienia, jakie "nieprawidłowości" w funkcjonowaniu banku zostaną ujawnione, ani też nie podał jego nazwy. Porównał jednak treść tych dokumentów do rewelacji dotyczących amerykańskiej firmy Enron, bohatera wielkiego skandalu finansowego z 2006 roku.

"Można powiedzieć, że chodzi o ekosystem korupcji, ale także o sposób podejmowania rutynowych decyzji, przymykanie oczu na różne rzeczy i kultywowanie zachowań mało etycznych" - powiedział Assange, choć - jak podkreśla - "jest za wcześnie, by mówić o przestępstwie".

"Powinniśmy być ostrożni i nie przyklejać ludziom etykietki przestępcy, dopóki nie będziemy mieć zupełnej pewności" - dodał założyciel Wikileaks.

Jak zapewnił, przeciek "da rzeczywisty i reprezentatywny obraz tego, jak banki działają na szczeblu kierowniczym". Pytany, co chce tym osiągnąć, odpowiedział: "zachęcić do śledztw i reform, jak sądzę".

Assange zapewnia, że ma także informacje z wielu innych sektorów, w tym farmaceutycznego i energetycznego - od koncernu BP po albańską firmę naftową, która próbuje sabotować złoża swoich rywali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: finansemedia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj