Forsal logo

Wilkowicz: Państwo powie, ile płacić za lokal

Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy
Łukasz Wilkowicz, zastępca kierownika działu branże i firmy/DGP
Mamy odpowiedź na gnębiące ludzkość pytanie: co było pierwsze – jajko czy kura? Pierwsze było (i jest) Mieszkanie dla Młodych.

Limity, które decydują o tym, czy dany lokal da się objąć pomocą w ramach działającego od kilku miesięcy programu wspomagania młodych w kupowaniu własnego M, niby są oparte na rynkowych cenach. Równocześnie te limity działają na ceny niczym grawitacja: tam gdzie są wyższe od rynkowego poziomu, mamy do czynienia z ich podwyżkami. Tam gdzie niższe – z obniżkami. Pod tym względem MdM nie różni się od swojej poprzedniczki Rodziny na Swoim.

Z tej praktycznej realizacji idei egalitaryzmu (choć ograniczonej do mieszkaniówki) cieszą się ci, którzy chcieliby zamieszkać w miastach o najwyższych dochodach. Ci z mniejszych, gdzie ceny idą w górę, nie muszą być już szczęśliwi.

Tak musi się kończyć każda ingerencja państwa, która jest uzależniona od ceny nieruchomości. Może wyglądałoby to inaczej, gdyby pomoc była uzależniona od dochodów. Choć i tu znalazłoby się sporo sposobów na wyciągnięcie niezasłużonej pomocy. I godny pochwały pomysł stałby się niewypałem. No, ale to już kwestia określenia priorytetów. Te zaś – jak można wnioskować z wpływu MdM na rynek (bo nie z deklaracji, jakie towarzyszyły opracowywaniu programu) – polegają nie tyle na wspieraniu rozwoju mieszkalnictwa, ile na regulowaniu go. Niezbyt potrzebnym.

Czytaj więcej: Wysokie limity, wysokie ceny mieszkań. Nieoczekiwany wpływ programu MdM na rynek nieruchomości

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz

Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDeficyt budżetowy Polski w 2025 roku spuchnie. Dług sięgnie 60 proc. PKB »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj