NIK rozpoczyna kontrolę w PKW. Izba sprawdzi systemy informatyczne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 listopada 2014, 15:38
Wybory. Fot. Shutterstock
Wybory. Fot. Shutterstock/Inne
NIK rozpocznie dziś kontrolę w Państwowej Komisji Wyborczej. Zapowiedział to w Jedynce prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski.

Powiedział on, że kontrola obejmie prawidłowość przygotowania do rozstrzygnięcia przetargów w obszarze informatyki. Dodał, że kontrolerzy będą się interesować nie tylko przetargiem na system informatyczny, wykorzystywany przy liczeniu głosów w wyborach samorządowych, ale też roztrzygniętym w listopadzie przetargiem na platformę wyborczą 2.0, mającą obsługiwać wszystkie wybory organizowane przez PKW. Został on unieważniony, po czym rozpisano przetargi na systemy dla poszczególnych wyborów.

Kontrola ma między innymi wyjaśnić, jak do tego doszło. Krzysztof Kwiatkowski przypomniał, że po pierwszym przetargu Krajowa Komisja Odwoławcza nakazała poprawienie specyfikacji warunków zamówienia, przygotowane w Krajowym Biurze Wyborczym. Prezes NIK powiedział, że wnioski z kontroli zostaną przedstawione do końca marca. Kontrolerzy mają ustalić, jak doszło do tego, że system informatyczny nie zadziałał w czasie wyborów.

Prezes NIK powiedział, że Izba postanowiła przyspieszyć kontrolę, planowaną na początek stycznia, gdyż chce, aby opinia publiczna jak najszybciej się dowiedziała, dlaczego tak trudno policzyć wyniki wyborów. Kontrola będzie miała charakter priorytetowy. Kwiatkowski przypomniał, że po problemach z liczeniem głosów w wyborach samorządowych w 2002 roku, NIK przeprowadziła kontrolę i sformułowała zalecenia pokontrolne. Zdaniem prezesa Izby, nie wyciągnięto z nich żadnych wniosków.

Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że dla obywatela równie ważny jest prawidłowy przebieg wyborów, jak i uzyskanie informacji o ich wynikach. Jeśli takich informacji nie ma, to podważa to wiarygodność całego procesu wyborczego. Prezes NIK dodał, że było z góry wiadomo, iż system informatyczny do liczenia głosów będzie skomplikowany i trzeba go wcześniej przetestować. Tymczasem przed wyborami były na to tylko dwa miesiące. 

>>> Czytaj również: Polskie firmy mają ogromne możliwości podnoszenia płac. Dlaczego tego nie robią?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj