Forsal logo

Trump zmienił relacje z Europą? WSJ pisze o „związku bez miłości”

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 20:41
Europa nie poradzi sobie bez USA
Media o relacjach z Europą: związek bez miłości, ale nie złożono jeszcze pozwu rozwodowego/Shutterstock
Dziennik Wall Street Journal określił w poniedziałek relacje między USA a Europą mianem „związku bez miłości”, który mimo napięć wciąż jest podtrzymywany przez kluczowych aktorów po obu stronach Atlantyku. Jak podkreślono, żadna ze stron nie zdecydowała się na „rozwód”, a ewentualne zerwanie tych więzi byłoby niezwykle złożonym procesem.

W styczniu, po tym jak prezydent USA Donald Trump zagroził przejęciem należącej do Danii Grenlandii, w siedzibie Rady Europejskiej spotkali się przywódcy krajów europejskich, by rozmawiać o „rozstaniu” z USA. Na spotkaniu nie było mediów, a każdy z przywódców został poproszony, aby przyjść sam, bez telefonów komórkowych, by wszyscy mogli mówić całkowicie otwarcie - relacjonuje dziennik.

„Wieczór terapeutyczny” europejskich liderów i ocena polityki USA

- Tu wyznaczamy granicę - miał powiedzieć na początku spotkania prezydent Francji Emmanuel Macron. Podkreślił, że nadmierne uzależnienie Europy od USA stanowi ryzyko dla bezpieczeństwa i oświadczył: - Nie ma odwrotu. Niektórzy z uczestników spotkania nazwali je później „wieczorem terapeutycznym”.

Jak zauważyła gazeta, „przez rok najbliżsi sojusznicy Ameryki próbowali udobruchać Trumpa mieszanką pochlebstw i ustępstw w kwestiach wzajemnej obrony oraz handlu, licząc na zyskanie czasu”. Jednak na spotkaniu, które odbyło się po roku prezydentury Trumpa, grupa europejskich przywódców „narzekała, że administracja w Waszyngtonie wydaje się bardziej zainteresowana umowami dotyczącymi wydobycia surowców i energii niż utrzymaniem tradycyjnej roli Ameryki na świecie”. Premier Belgii skarżył się, że Europa może stać się „nędznym wasalem” USA. Premierka Włoch Giorgia Meloni powiedziała, że choć liderzy mogą nie lubić prezydenta Trumpa, nadal można z nim dojść do porozumienia - relacjonują osoby obecne na spotkaniu, na które powołał się dziennik.

Deamerykanizacja Europy i przyszłość relacji z USA

„W następnych miesiącach styczniowe spotkanie kryzysowe miało zostać zapamiętane przez najważniejsze europejskie postacie jako moment, w którym państwa połączone krwią i poczuciem wspólnego przeznaczenia od czasów II wojny światowej zaczęły rozważać odrębne ścieżki” - napisał „WSJ”.

„Nikt nie złożył pozwu rozwodowego, a kluczowi gracze po obu stronach ciężko pracują, by utrzymać ten związek bez miłości” - czytamy.

Gazeta zaznaczyła, że „rozplątanie więzi między Europą a USA byłoby ogromnym przedsięwzięciem”. „Pod względem militarnym trudno sobie wyobrazić, by sojusznicy całkowicie się rozeszli. Szczyt NATO w tym tygodniu będzie testem determinacji przywódców w utrzymaniu tej ikonicznej instytucji zachodniej potęgi w obliczu narastającej wzajemnej nieufności” - podkreślił „WSJ”. Dziennik zwrócił też uwagę, że dużą rolę w kształtowaniu wspólnego stanowiska sojuszników wobec nowej administracji w Waszyngtonie odegrała Kanada.

Komentując zbliżający się szczyt w Ankarze, Biały Dom przekazał, że Trump nie może się doczekać „konstruktywnych i szczerych rozmów z wieloma światowymi przywódcami”. - Prezydent Trump skutecznie przywrócił pozycję Ameryki na arenie międzynarodowej i zrobił więcej dla NATO niż ktokolwiek inny - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Anna Kelly. - Uważa również, że niektórzy członkowie NATO powinni znacznie bardziej wywiązywać się ze swoich zobowiązań - dodała.

Według dziennika prywatne rozmowy toczące się obecnie na najwyższych szczeblach europejskich władz wskazują jednak na niebezpieczny kierunek rozwoju wydarzeń.

Sojusznicy USA „zaczęli naciskać na pedał gazu w bezprecedensowym eksperymencie »deamerykanizacji«” - napisał dziennik. Zaznaczył, że władze w różnych krajach po cichu usuwają amerykańskie technologie ze swoich systemów, przechodząc na europejskie oprogramowanie i zachęcając urzędników, by przestali korzystać z Microsoft Teams czy pakietu Office. Z opóźnieniem przeznaczają setki miliardów dolarów na rozwój europejskich firm kosmicznych, spółek AI i centrów danych, aby nie opierać się na amerykańskich gigantach - wyliczyła gazeta.

„WSJ” podkreślił, że Europejczycy analizują, gdzie przechowywaliby dane i przetwarzali płatności w razie eskalacji napięć z USA oraz w jaki sposób bez zgody Waszyngtonu działałby ich sprzęt wojskowy wyprodukowany w USA. „Państwa, których imperia niegdyś obejmowały cały świat, dziś próbują wydobyć się z upokarzającej zależności od amerykańskiej technologii i potęgi militarnej, nie prowokując przy tym Stanów Zjednoczonych” - napisał dziennik.

Według „WSJ” ostatnie działania USA, obejmujące ataki na Iran skutkujące wzrostem cen ropy, jedynie umocniły determinację Europejczyków. Gazeta przekazała, że podczas marcowego spotkania przywódców europejskich nawet premier Włoch Giorgia Meloni przyznała, że zmieniła swoje zdanie o amerykańskim prezydencie. Oceniła ona, że Trump „nie kieruje się rozsądkiem”.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump zmienił relacje z Europą? WSJ pisze o „związku bez miłości” »
Tematy: USAEuropaWSJ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj