Wzrośnie m.in. kwota wolna od podatku, zostaną zwiększone uprawnienia władz jednostek administracyjnych pierwszego rzędu, ustawowo uniemożliwiona podwyżka podatku dochodowego. Będzie też referendum.
Political fiction? Niekoniecznie, bo dotyczy Wielkiej Brytanii, a nie Polski. Premier David Cameron, który właśnie zapewnił sobie kolejną kadencję przy Downing Street, nie chce czekać do ostatniego tygodnia przed kolejnymi wyborami z realizacją obietnic wyborczych. Zapowiedzi, choć część z nich będzie budżet sporo kosztować, a inne – jak referendum w sprawie wyjścia z UE – mogą spowodować ogromne turbulencje w skali kontynentalnej, zostały właśnie podtrzymane w mowie tronowej królowej Elżbiety II.
Skoro zaś sami jesteśmy (a – co ważniejsze – jesienią znów będziemy) w okresie powyborczym, warto w perspektywie październikowego głosowania do Sejmu krzewić nad Wisłą wzorce poważnego traktowania wyborców w zaawansowanej demokracji. Które to traktowanie na pewno nie polega na sugerowaniu wzorem Tomasza Nałęcza, że kampania to taki okres narzeczeński – jedyny moment w kalendarzu politycznym, w którym społeczeństwo ma szansę wymóc cokolwiek na własnych politykach.
>>> Czytaj też: Duda kontra inwestorzy. To koniec polskiej bezpiecznej przystani?
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.
