Symboliczny sukces USA? Amerykanie mogli zabić "Jihadi Johna"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 listopada 2015, 19:41
ISIS
ISIS/ShutterStock
Amerykanie są przekonani, że zabili znanego bojownika Państwa Islamskiego o pseudonimie "Jihadi John". Terrorysta stał się celem ataku lotnictwa Stanów Zjednoczonych w mieście Ar-Rakka w Syrii.

Jihadi John urodził się w Kuwejcie. Jako kilkuletni chłopiec wyemigrował do Wielkiej Brytanii i został obywatelem tego kraju. Jego prawdziwe nazwisko brzmi Mohammed Emwazi. Kilka lat temu wyjechał do Syrii i przyłączył się do Państwa Islamskiego. To on pojawiał się w filmach wideo, na których mordowano zachodnich zakładników.

Wczoraj amerykański bezzałogowy samolot przeprowadził atak na samochód, którym miał podróżować Jihadi John. Przedstawiciele Pentagonu poinformowali dziś nieoficjalnie, że są przekonani, iż wybuch rakiety powietrze-ziemia typu Hellfire zabił terrorystę. Oficjalnego stanowiska rządu USA w sprawie skuteczności ataku na razie nie ma.

Jeśli potwierdzi się, że Jihadi John rzeczywiście zginął w ataku, będzie to znaczący symboliczny sukces amerykańskich służb specjalnych i CIA. Świadczyłoby to również o dużej skuteczności amerykańskich systemów wywiadowczych, na które składają się satelity szpiegowskie, drony i technologie przechwytywania komunikacji między terrorystami.

>>> Czytaj też: Koniec otwartych drzwi? Niemcy przedłużają kontrole graniczne, a Szwecja je przywraca

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: USAterroryzm
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj