Szef konserwatystów w PE: Brytyjczycy się wypowiedzieli. Przejmujemy kontrolę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 czerwca 2016, 09:25
Musimy uszanować decyzję Brytyjczyków i jako drużyna pokazać, że przejmujemy kontrolę - w ten sposób wyniki referendum, w którym Wielka Brytania opowiedziała się za wyjściem z UE, skomentował w piątek szef frakcji konserwatystów (EKR) w PE Syed Kamall.

"Byłem zaskoczony, tak jak większość z państwa, bo wierzę w sondaże, ale Brytyjczycy się wypowiedzieli i musimy uszanować wynik. Musimy teraz rozpocząć negocjacje, pokazać Brytyjczykom, że jako drużyna po głosowaniu (Wielkiej Brytanii) za wyjściem z UE przejmujemy kontrolę" - powiedział Kamall dziennikarzom w Brukseli. Brytyjski europoseł, który jest liderem frakcji konserwatywnej (należy do niej PiS) w Parlamencie Europejskim, był zwolennikiem Brexitu.

Jak podkreślił, ma nadzieję, że wynik referendum będzie dla UE sygnałem ostrzegawczym. Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR) od dawna mówili, że Unia nie może funkcjonować tak jak dotychczas, że musi się zreformować - przypomniał.

Kamall podkreślił, że on i inni brytyjscy europosłowie z jego frakcji pozostaną w Parlamencie Europejskim aż do faktycznego wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. "Będzie to zależało od tego, jak długo potrwa proces negocjacji. Wciąż mamy jednak rolę do odegrania" - zaznaczył. Dodał, że ważne jest "utrzymanie relacji" pomiędzy UE a Wielką Brytanią.

Brytyjczyk ocenił, że w obu obozach - opowiadającym się za Brexitem i popierającym pozostanie kraju w UE - były różne koalicje i wiele czynników zaważyło na decyzji wyborców. W jego ocenie po obu stronach - a nie tylko po stronie eurosceptyków, jak zarzucali im niektórzy - pojawiały się nieuczciwe, a czasem kłamliwe argumenty.

Inny europoseł EKR z Wielkiej Brytanii Ashley Fox ocenił, że priorytetem w nadchodzących tygodniach powinno być zjednoczenie brytyjskiej Partii Konserwatywnej, która podzieliła się na zwolenników i przeciwników wyjścia z UE.

>>> Czytaj tez: Świat jest w szoku. To już oficjalne: Wielka Brytania wychodzi z UE

"Niezależnie od tego, która strona debaty wygrała, musimy teraz się zjednoczyć i skierować nasz wysiłek na zapewnienie gładkiego wyjścia z UE" - wskazał. Dodał, że należy zabezpieczyć interesy Londynu podczas Brexitu oraz pamiętać, że UE i Wielka Brytania pozostaną przyjaciółmi, sojusznikami i partnerami handlowymi.

51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się w czwartkowym referendum za wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, za pozostaniem w UE zagłosowało 48,1 proc. wyborców - poinformowała w piątek rano brytyjska komisja wyborcza, publikując ostateczne wyniki.

Pracujesz lub masz firmę w Wielkiej Brytanii? Sprawdź, co Cię czeka po Brexicie. Pobierz darmowy raport Forsal.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj