Merkel nie rezygnuje z "uczciwego" podziału uchodźców w UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 października 2017, 17:22
Imigranci w porcie na wyspie Lampedusa
Imigranci w porcie na wyspie Lampedusa/ShutterStock
Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła w sobotę, że nie rezygnuje ze starań o wprowadzenie systemu zapewniającego "uczciwy" podział uchodźców w Europie. Zapowiedziała, że temat ten będzie omawiany podczas najbliższego szczytu Unii Europejskiej.

W cotygodniowym przesłaniu do obywateli Merkel podkreśliła, że wszyscy w Europie korzystają z "obszaru swobodnego przemieszczania się", jednak kraje stanowiące zewnętrzne granice Unii ponoszą ciężary niewspółmiernie większe niż inni.

"Dlatego opowiadam się za uczciwym podziałem obciążeń" - oświadczyła szefowa niemieckiego rządu. Jak wyjaśniła, należy wzmocnić Frontex (Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej) przekazując jej więcej personelu i więcej pieniędzy.

Merkel zaznaczyła, że problem rozdziału uchodźców, którzy w drodze do Europy docierają najpierw do Włoch, Grecji czy Hiszpanii "niestety nadal nie został rozwiązany". "Będziemy nadal cierpliwie drążyć ten temat" - zapowiedziała Merkel.

Zastrzegła, że nie spodziewa się na przyszłotygodniowym szczycie UE "ostatecznych decyzji". "To jest pilna sprawa, obecny stan jest całkowicie niezadowalający" - oświadczyła niemiecka kanclerz.

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak powiedział po spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych UE w piątek, że polski rząd nie przedstawi deklaracji w sprawie przyjmowania uchodźców w ramach nowego unijnego programu przesiedleń.

"Nie będziemy deklarować przyjęcia (uchodźców - PAP), dlatego że my już przyjęliśmy Ukraińców, którzy są w Polsce. Dla nas priorytetem, najważniejszym zadaniem jest bezpieczeństwo. Takimi umotywowanymi ideologicznie koncepcjami, typu relokacja, przesiedlenie, nie będę narażał Polski i Polaków na zagrożenia" - powiedział dziennikarzom w Luksemburgu szef resortu spraw wewnętrznych.

Komisja Europejska zaproponowała w końcu września stworzenie nowego unijnego programu przesiedleń, w ramach którego w ciągu najbliższych dwóch lat do Europy miałoby być przeniesionych co najmniej 50 tys. osób wymagających ochrony międzynarodowej. System nie będzie obligatoryjny dla państw członkowskich, a jest jedynie rekomendacją. Poprzez niego KE chce otworzyć legalne ścieżki dla uchodźców chcących szukać schronienia w UE. W piątek w Luksemburgu rozmawiali o nim unijni ministrowie spraw wewnętrznych.

Przesłania Merkel do obywateli publikowane są na jej stronie internetowej w każdą sobotę w formie tekstowej i audiowizualnej.

>>> Czytaj też: Od dwóch lat żaden uchodźca nie dobił do australijskiego brzegu. Jak to możliwe?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj