Damaszek wyklucza dialog z opozycją, dopóki żąda ona ustąpienia Asada

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 grudnia 2017, 18:50
Syryjski rząd nie będzie rozmawiał z opozycją, dopóki ta nie zrezygnuje z postulatu ustąpienia prezydenta Syrii Baszara el-Asada ze stanowiska - oznajmił w czwartek szef delegacji syryjskiego rządu na rozmowy pokojowe w Genewie Baszar Dżafari.

Dżafari skrytykował syryjską opozycję za jej komunikat z Rijadu z 23 listopada, wystosowany przed ósmą rundą rozmów pokojowych pod egidą ONZ w Genewie. Stwierdzono w nim, że rozwiązanie konfliktu syryjskiego możliwe jest tylko w przypadku, gdy Asad ustąpi ze stanowiska na początku okresu przejściowego.

Szef delegacji z Damaszku uznał to oświadczenie różnych stronnictw opozycyjnych za "szantażowanie procesu pokojowego". Ocenił, że "ci, którzy sporządzili komunikat z Rijadu, są odpowiedzialni za sabotaż tej rundy (rozmów pokojowych)".

"Nikt nie może wywierać na nas presji" - powiedział Dżafari dziennikarzom. Zapewnił jednocześnie, że Damaszkowi nie zależy na "upadku politycznego procesu (pokojowego)".

Jak zauważa agencja AP, komentarz Dżafariego pojawił się w czasie, gdy "bez żadnego postępu" kończy się kolejna tura rozmów pokojowych ws. Syrii w Genewie.

Przedstawiciel Damaszku stwierdził również, że specjalny wysłannik ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura "popełnił błąd", wzywając w środowym wywiadzie Rosję do wywarcia wpływu na syryjski rząd. Jego zdaniem komentarz ten "podważa mandat" Mistury.

W wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji RTS specjalny wysłannik ONZ ds. Syrii wezwał Rosję do przekonania Damaszku do osiągnięcia porozumienia pokojowego pod egidą ONZ. Ostrzegł również, że ewentualne fiasko rozmów pokojowych może doprowadzić do podziału Syrii.

Mistura mówił też, że syryjska opozycja poinformowała o gotowości do bezpośrednich rozmów z Damaszkiem. Zaznaczył, że rozmów tych odmawia syryjski rząd, co jego zdaniem jest "godne pożałowania".

Wojna w Syrii, która w ciągu sześciu lat pochłonęła ponad 320 tys. ofiar śmiertelnych, przekształciła się w bardzo złożony konflikt, w którym uczestniczą dżihadyści i w który są zaangażowane regionalne i światowe mocarstwa. Konflikt ten zaczął się w marcu 2011 roku od krwawego stłumienia przez Asada prodemokratycznych manifestacji. (PAP)

mobr/ mc/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj