Siły USA zaatakowały bazy syryjskie w Hims? Pentagon zaprzecza

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 kwietnia 2018, 09:17
Syria
Syria/ShutterStock
Syryjska telewizja państwowa podała w poniedziałek, że Stany Zjednoczone są podejrzane o zaatakowanie bazy syryjskich sił powietrznych w muhafazie (prowincji) Hims w środkowej Syrii.

Syryjska telewizja państwowa poinformowała, że w wyniku rzekomego na lotnisko T-4 niedaleko starożytnego miasta w środkowej , kilka osób zginęło, a kilka zostało rannych; nie podano jednak żadnych konkretnych liczb.

Syryjskie źródło wojskowe, cytowane przez agencję Reutera, poinformowało, że syryjskiej obronie przeciwlotniczej udało się zestrzelić osiem rakiet wystrzelonych w bazę.

Analitycy ds. obrony twierdzą, że w bazie rozmieszczone są znaczne siły rosyjskie, które wspomagają w wojnie domowej siły prezydenta Baszara el-Asada, a odrzutowce regularnie wylatują stamtąd, by uderzyć w obszary opanowane przez syryjskich rebeliantów.

Tymczasem rzecznik Pentagonu poinformował w niedzielę późnym wieczorem czasu lokalnego, że siły zbrojne USA nie brały udziału w ataku z powietrza na bazę lotniczą wojsk rządowych w Syrii. "W tym czasie (w poniedziałek rano czasu lokalnego w Syrii - PAP) Departament Obrony USA nie przeprowadził żadnych nalotów w Syrii (...) Jednak nadal uważnie obserwujemy sytuację (w tym kraju) i wspieramy wysiłki dyplomatyczne mające na celu pociągnięcie do odpowiedzialności tych, którzy używają broni chemicznej, zarówno w Syrii, jak i poza nią" - stwierdził rzecznik Pentagonu.

W niedzielę Organizacja oskarżyła syryjskie władze o atak chemiczny w sobotę wieczorem na szpital w we na wschód od Damaszku, gdzie miało zginąć co najmniej 41 osób. Władze Syrii odrzucają te oskarżenia.

Po domniemanym użyciu broni chemicznej w Dumie prezydent USA oświadczył, że prezydent Asad słono zapłaci za ten atak chemiczny.

Media w Libanie sugerują, że bazę lotniczą syryjskich sił powietrznych mogło zaatakować izraelskie lotnictwo.

Pytana o to izraelska rzeczniczka odmówiła komentarza. W czasie konfliktu w Syrii Izrael wielokrotnie atakował lokalizacje armii syryjskiej, uderzając w konwoje i bazy wspieranych przez Iran milicji, które walczą u boku sił prezydenta Asada.

>>> Czytaj też: Na wojnie handlowej Chiny-USA najwięcej zyska zapewne Bliski Wschód

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj