Koniec Airbnb na Majorce. W Palmie de Mallorca zakaz wynajmowania mieszkań turystom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 kwietnia 2018, 17:19
Majorka
Majorka/ShutterStock
Rada miejska Palmy de Mallorca, głównego miasta Majorki, przyjęła w czwartek uchwałę zakazującą wynajmowania turystom mieszkań w budynkach wielorodzinnych. Nowe przepisy zaczną obowiązywać od lipca.

Za wprowadzeniem zakazu wynajmu turystycznego głosowali socjaliści (PSOE), lewicowa Podemos, a także regionalne ugrupowanie Mes. Przeciwni byli ludowcy (PP) i liberalna partia Obywatele (Ciudadanos).

Jak powiedział po głosowaniu główny urbanista Palmy de Mallorca Jose Hila, przyjęcie nowych przepisów nie było łatwe, ale jest konieczne dla populacji hiszpańskiego miasta.

"Podjęliśmy dziś niełatwą decyzję, wiedząc, że zaszkodzi ona niektórym osobom. Z drugiej jednak strony mieliśmy świadomość, że znacznie więcej mieszkańców naszego miasta skorzysta na tym rozwiązaniu" - podkreślił Hila, wskazując, że masowy napływ turystów w ostatnich latach zakłócił życie na osiedlach mieszkaniowych w Palmie.

Według przedstawicieli ratusza nowe przepisy mają powstrzymać również widoczny w ostatnich latach wzrost cen nieruchomości w tym mieście, który uderzał w lokalną społeczność.

Nowe przepisy, bazujące na projekcie zgłoszonym przez mieszkańców, przewidują, że na terenie Palmy de Mallorca możliwy będzie wynajem pokojów turystom tylko w domach jednorodzinnych. Budynki te nie mogą jednak znajdować się w pobliżu lotniska, a także w tzw. strefach rozwoju gospodarczego.

Z szacunków władz miejskich wynika, że spośród 11 tys. mieszkań udostępnianych wczasowiczom w głównym mieście Majorki zaledwie 5 proc. było oficjalnie zarejestrowanych jako miejsce pobytu turystycznego.

Z szacunków firmy Airbnb, pośredniczącej w wynajmie prywatnych lokali dla wczasowiczów, wynika, że przeciętny mieszkaniec Palmy za udostępnienie swego mieszkania turystom inkasował w ub.r. w ciągu 61 dni średnio 6,9 tys. euro. Łącznie w mieszkaniach w tym mieście nocowało w 2017 r. około 220 tys. urlopowiczów ze 147 państw świata.

>>> Czytaj też: Zdobycie pozwolenia na edukację domową stało się drogą przez mękę. Wszystko przez reformę oświaty

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj