Termin przedawnienia roszczeń to już 6 lat

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2018, 15:44
prawo2
prawo2/ShutterStock
Skrócenie podstawowego terminu przedawnienia roszczenia z 10 do 6 lat - przewiduje podpisana w poniedziałek przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja m.in. Kodeksu cywilnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego.

Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu cywilnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego, a także ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych 13 kwietnia. Natomiast 11 maja ustawę poparł Senat.

Nowelizacja przygotowana została w resorcie sprawiedliwości. Przewiduje ona skrócenie podstawowego terminu przedawnienia roszczenia z 10 do 6 lat. W przypadku roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz dotyczących świadczeń okresowych, np. czynszu najmu i dzierżawy, termin ten wynosiłby, tak jak dotychczas, trzy lata.

Według uzasadnienia istotnym argumentem przemawiającym za zmianą są "trudności dowodowe, gdyż po upływie zbyt długiego okresu trudno jest nie tylko wykazać roszczenie, ale przede wszystkim jego ewentualne wygaśnięcie".

Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że równie istotną zmianę stanowi wzmocnienie praw konsumentów. "Nowe rozwiązania są między innymi odpowiedzią na częste praktyki niektórych firm windykacyjnych. Wykorzystują one nieświadomość ludzi i masowo skupują za bezcen przedawnione roszczenia, licząc na to, że dłużnicy nie podniosą przed sądem zarzutu przedawnienia" - wskazało MS.

Resort przypomniał, że w myśl dotąd obowiązujących przepisów, "nawet gdy upłynął okres przedawnienia roszczenia, sąd rozpoznający sprawę może to wziąć pod uwagę wyłącznie wtedy, gdy dłużnik wykaże się odpowiednią inicjatywą i podniesie taki zarzut". "Jeśli tego nie zrobi – a wielu ludzi nie ma świadomości przysługujących im praw – powództwo zostanie uwzględnione" - wskazuje MS.

Dlatego w nowelizacji przewidziano, że sąd ma zostać zobowiązany do zbadania, czy roszczenie jest przedawnione. Jeśli po analizie materiału dowodowego sąd stwierdzi, że upłynął termin przedawnienia, powództwo zostanie oddalone i żadna czynność dłużnika nie będzie już do tego potrzebna. "Zapisano także, by w wyjątkowych przypadkach sąd mógł, po rozważeniu interesów obu stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia, jeżeli wymagają tego względy słuszności" - zaznaczyło ministerstwo.

>>> Czytaj też: Komisja weryfikacyjna uchyliła decyzję reprywatyzacyjną ws. Mokotowskiej 63

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj