Pozostali marynarze staną przed sądem w środę, będą to oficerowie. Ponadto trzech marynarzy nadal jest w szpitalu; zostali oni ranni w rosyjskim ostrzale i mają stanąć przed sądem w Kerczu, jednak data posiedzenia nie jest znana.

24 zatrzymanych marynarzy Rosja podejrzewa o nielegalne przekroczenie swej granicy państwowej. Artykuł rosyjskiego kodeksu karnego, na który powołał się sąd, mówi o "nielegalnym przekroczeniu granicy, dokonanym przez grupę osób działających w zmowie czy grupę zorganizowaną, albo też z użyciem przemocy czy groźbą jej użycia". Grozi za to kara do sześciu lat więzienia.

Po decyzji o areszcie marynarze byli przewożeni do siedziby rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) w Symferopolu, gdzie mieli być przesłuchiwani. Radio Swoboda (rosyjska redakcja Radia Wolna Europa) podawało po decyzji o areszcie pierwszych sześciu marynarzy, że mają oni zamiar odmówić składania zeznań.

Według tej rozgłośni obrońcami marynarzy są adwokaci, którzy wcześniej uczestniczyli w procesach aktywistów ukraińskich i tatarskich na Krymie.

Za pośrednictwem adwokatów marynarzom przekazano list dowódcy marynarki wojennej Ukrainy admirała Ihora Woronczenki. "Wszyscy marynarze sił zbrojnych ze zrozumieniem odnoszą się do tak zwanych zeznań, które teraz próbuje się od was otrzymać. Metody pracy służb specjalnych Federacji Rosyjskiej nie są przecież dla nikogo tajemnicą" - napisał Woronczenko.

FSB opublikowała w poniedziałek nagranie wideo z udziałem trzech marynarzy: Andrija Dracza, Serhija Cybizowa i Wołodymyra Lisowyja. Ten ostatni powiedział, że na pokładzie jego okrętu była broń i że celowo ignorował ostrzeżenia rosyjskich pograniczników. Radio Swoboda ocenia, że Lisowyj czyta zeznanie z kartki, a z nagrania Cybizowa wycięto niektóre wypowiedzi.

FSB w poniedziałek podała, że wśród marynarzy byli dwaj funkcjonariusze ukraińskich służb specjalnych - Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU). Oświadczyła, że wykonywali oni "zadanie specjalne" i koordynowali "prowokację". Ukraina podała we wtorek, że wśród członków załogi było dwóch oficerów SBU. Szef tej służby Wasyl Hrycak powiedział, że oficerowie ci wykonywali zadanie zabezpieczenia kontrwywiadowczego oddziału sił morskich Ukrainy.

Rosja informuje o 24 zatrzymanych członkach załogi ukraińskich okrętów. Ukraina wcześniej podawała, że załogi trzech okrętów liczyły łącznie 23 ludzi. Rozbieżności dotyczą też liczby rannych - według Rosji jest ich trzech, Ukraina informowała o sześciu.

Szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin powiedział we wtorek, że Rosja nie ma prawa sądzić ukraińskich marynarzy, gdyż są oni jeńcami wojennymi.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)