Świadczenia z OFE giną w dziurze budżetowej

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
2 lutego 2011, 04:32
Ratując finanse publiczne, rząd demontuje działający od 12 lat system emerytalny. Polacy usłyszeli, że OFE nie zapewnią im wyższych świadczeń, a równie skutecznie zadba o nie ZUS. Na emeryturę muszą sobie oszczędzić sami.

Rząd chce zmniejszyć składki przekazywane do OFE z obecnych 7,3 proc. do 2,3 proc. w tym roku. Później wskaźnik ma rosnąć do 3,5 proc. w 2017. Pozostała część składki zostanie skierowana do ZUS i ma trafić na specjalne konta z możliwością dziedziczenia. Składki mają być indeksowane o wskaźnik nominalnego PKB. By zachęcić Polaków do samodzielnego oszczędzania na emeryturę, rząd wprowadzi specjalne ulgi.

>>> Polecamy:  Barbarzyński plan obrony OFE gotowy

Czy to zwiększy przyszłe świadczenia? Prof. Witold Orłowski nie zostawia złudzeń: – W Polsce emerytury będą bardzo niskie bez względu na to, czy będą z OFE, czy z ZUS. Tylko wydłużenie wieku emerytalnego i zmiany w emeryturach mundurowych czy górniczych mogą to zmienić.

Rząd nie słucha

Rząd nie kryje, że głównym motywem zmian jest rosnąca dziura budżetowa. Twierdzi, że wysoki dług i deficyt wywołany jest także transferami do OFE. Przekroczenie w najbliższych latach progu 55 proc. długu w relacji do PKB oznaczałoby konieczność zrównoważenia budżetu przez kilkudziesięciomiliardowe cięcia lub podwyżki podatków. W głosy oponentów, by zamiast rozmontowywać system emerytalny, poszukać oszczędności gdzieś indziej (prof. Leszek Balcerowicz przedstawił nawet listę potencjalnych cięć), rząd się nie wsłuchuje.

>>> Czytaj też: Tak możesz zarobić na swoją starość

Proponowane przez rząd zmiany mają zmniejszyć w ciągu 10 lat potrzeby pożyczkowe państwa o 234 mld złotych, a rocznie deficyt sektora finansów publicznych o blisko 1,2 proc. PKB. To sprawi, że łatwiejsze będzie spełnienie kryteriów z Maastricht 3 proc. deficytu i 60 proc. długu, będących bramą do strefy euro. – Zmniejszenie składki znacząco zwiększa prawdopodobieństwo spełnienia kryterium deficytu w latach 2012 i 2013, co dawałoby szanse na przyjęcie euro w 2015 – mówi główny ekonomista Invest-Banku Jakub Borowski. A choć na razie rząd oficjalnie nie wyznaczył daty wejścia do strefy euro, to nieoficjalnie podawany jest właśnie rok 2015.

Gorzej na giełdzie

Na obecny rynek pracy proponowane zmiany nie powinny mieć wpływu. Dokonywane jest bowiem przesunięcie pieniędzy między OFE a ZUS-em, i to części, która była inwestowana w obligacje. W perspektywie 40 – 50 lat obciąży to rynek pracy, bo większa niż dotąd część składki pochodzić będzie z ZUS, a ten bierze pieniądze ze składek pracujących.

>>> Zobacz też: CBOS: Polacy bardziej ufają państwu niż wolnemu rynkowi ws. emerytur

Negatywny będzie za to wpływ na giełdę. Wprawdzie rząd zwiększa limity inwestowania w akcje, tak, że co roku praktycznie cała przekazywana składka może być inwestowana na parkiecie. Jednak taki scenariusz jest mało prawdopodobny, gdyż OFE nadal będą różnicowały inwestycje, część składki inwestując w obligacje. A taki scenariusz odczuje giełda. – To nie odwróci trendu na giełdzie, który ma podstawy globalne. Nie wywoła bessy, natomiast spowolni tempo wzrostu cen akcji – ocenia Jakub Borowski.

Inni też demontują

W większości krajów, które podobnie jak Polska mają system dwufilarowy, wskutek kłopotów z finansami po światowym kryzysie finansowym składka przekazywana do drugiego filaru została zmniejszona. Na Łotwie spadła z 10 proc. do 2, Węgry faktycznie zdemontowały swój system, bo nie tylko zredukowały składkę do zera, ale pozwoliły na wycofanie oszczędności. Estonia na dwa lata zawiesiła przekazywanie 6,5 proc. składki, a Litwa zmniejszyła składkę z 5,5 do 3 proc. Na Słowacji wprowadzono dobrowolność ubezpieczeń w drugim filarze. Do utworzenia podobnego systemu szykują się Czesi, ale już zapowiedzieli, że żeby go zbilansować, podniosą podatki.

i02_2011_020_214_0001_001_329030.jpg
Ile ZUS przekazał do funduszy od 1999 roku
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj