Gazprom odda pieniądze za drogie paliwo. Ale nie Polsce

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 czerwca 2012, 14:55
Rosyjski gigant zapowiedział wczoraj, że w tym roku zwróci ok. 600 mln dol., niektórym europejskim firmom w ramach porozumień o obniżkach cen. Elena Vasilieva, wiceprezes Gazpromu, poinformowała, że największą część tej kwoty otrzyma włoskie Eni (na początku roku Rosjanie obniżyli Włochom cenę gazu o ok. 10 proc.).

Na liście przedsiębiorstw, które dostaną pieniądze od Gazpromu, zapewne nie ma tych firm, które nadal walczą o obniżkę cen w sądach arbitrażowych. Wśród nich są m.in. niemiecki E.ON Rurhgas, czeski oddział RWE oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

Jest jednak szansa, że i PGNiG dostanie zwrot pieniędzy. Niedawno Aleksandr Miedwiediew, wiceprezes rosyjskiego giganta, powiedział, że kompromis z polską spółką jest możliwy, i to bez międzynarodowego arbitrażu (według naszych informacji PGNiG walczy przed trybunałem w Sztokholmie o obniżkę rzędu 15 proc.). Zapowiadał, że negocjacje zakończą się przed niedzielą, a to mało prawdopodobne. Zwłaszcza że – jak twierdzi PGNiG – przedstawiciele polskiej spółki spotkali się z Rosjanami dwa tygodnie temu i od tego czasu nie było żadnych rozmów. – Jesteśmy z Gazpormem w arbitrażu – podkreślają w PGNiG.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj