Ranking szanghajski 2012: polskie uczelnie na szarym końcu zestawienia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2012, 05:19
Najlepsze uczelnie świata 2012, fot. shutterstock
Najlepsze uczelnie świata 2012, fot. shutterstock/DGP
Zaledwie trzy polskie uniwersytety znalazły się na liście 500 najlepszych uczelni świata – w czwartej i piątej setce.

Ranking wyższych uczelni przygotowywany przez ekspertów z szanghajskiego uniwersytetu (ARWU) ogłaszany jest od 2003 r. i co roku elektryzuje środowiska naukowe na całym świecie.

Niestety nie przynosi dobrych informacji polskim uczelniom. Mający wielowiekowe tradycje Uniwersytet Jagielloński i uważany za najlepszy w Polsce Uniwersytet Warszawski sąsiadują w szanghajskim zestawieniu z takimi szkołami jak Uniwersytet w Kansas, Politechnika w Montanie (USA) czy Uniwersytet w Bath (Wielka Brytania).

Od dziesięciu lat nie udało się im poprawić wyniku. Trzecia z polskich uczelni – Uniwersytet Śląski – trafiła już do piątej setki. W oczach układających ten ranking ekspertów najbardziej liczą się międzynarodowe sukcesy naukowe. Punktowani są absolwenci i wykładowcy będący laureatami Nagrody Nobla i Medalu Fieldsa (za odkrycia w matematyce), cytowalność w najbardziej prestiżowych pismach naukowych oraz artykuły opublikowane na podstawie badań w „Science” i „Nature”.

Jak się okazuje, w takim zestawieniu polskie uczelnie nie mają czym się pochwalić i są nie tylko daleko w tyle za światową czołówką (to głównie uniwersytety z USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Japonii i Australii), lecz także za uczelniami z mniejszych państw – Hiszpanią, Czechami, Włochami, Austrią czy Norwegią. Na 100 możliwych do zdobycia punktów Uniwersytet Jagielloński dostał w tym roku 10,8, Warszawski niewiele więcej, bo 16,3.

Najsłabiej polskie uczelnie wypadają pod względem finansów. Jeśli weźmiemy pod uwagę wysokość budżetu na jednego studenta, okazują się jednymi z najbiedniejszych uczelni ujętych w rankingu. – Niestety polskie szkoły nie biorą przykładu z największych i najbardziej prestiżowych uniwersytetów świata. Wystarczy spojrzeć na Harvard, to nie jest pojedyncza uczelnia, tylko konglomerat wielu instytucji naukowych i badawczych, które wspólnie mają naprawdę poważny potencjał naukowy – mówi dr Andrzej Rozmus z Samodzielnego Zakładu Badań nad Szkolnictwem Wyższym w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

– U nas jednak wszelkie próby połączenia sił kilku uczelni są wciąż torpedowane przez ambicje poszczególnych rektorów – dodaje naukowiec.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj