Forsal logo

Trzęsienie ziemi w polskim rządzie. Kto zastąpi zdymisjonowanych ministrów?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 czerwca 2015, 21:40
Ewa Kopacz
Ewa Kopacz/PAP
Dymisje w rządzie po aferze z przeciekami, to próba przechwycenia inicjatywy przez Platformę Obywatelską - uważa socjolog profesor Andrzej Rychard. Jednocześnie to bardzo ryzykowne posunięcie, bo dymisje paru osób mogą nie wystarczyć, aby odwrócić negatywny klimat, który powstał po przegranych wyborach prezydenckich.

W opinii profesora Andrzeja Rycharda, kluczowe jest teraz pytanie: kto zastąpi zdymisjonowanych ministrów. Trudno będzie znaleźć następców na parę miesięcy z wyraźnymi, nieskompromitowanym nazwiskami. Jest to nierealne szczególnie w sytuacji partii, w której wszystkie "duże nazwiska" były skutecznie wycinane przez jej liderów, łącznie z poprzednim premierem. "Nie za bardzo jest z kogo brać" - dodał profesor Rychard. 

Według informacji tygodnika "Polityka", nowym marszałkiem Sejmu ma zostać Grzegorz Schetyna, a szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych - Rafał Trzaskowski. Bartosza Arłukowicza ma zastąpić Sławomir Neumann.

Premier Ewa Kopacz poinformowała o dymisjach ministrów: Bartosza Arłukowicza, Andrzeja Biernata i Włodzimierza Karpińskiego. Z funkcji szefa doradców premiera odchodzi też Jacek Rostowski. Większość nazwisk znana jest z taśm tak zwanej afery podsłuchowej. Czytaj więcej tutaj.

Premier dodała, że nie przyjmie sprawozdania prokuratora generalnego, Andrzeja Seremeta. Z funkcji marszałka sejmu zrezygnował też Radosław Sikorski. Również Jacek Cichocki złożył rezygnację z funkcji koordynatora służb specjalnych, pozostanie jednak szefem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

"Nieudolne przywództwo premier Ewy Kopacz"

Dymisje w rządzie nie powstrzymają pogarszającego się wizerunku Platformy Obywatelskiej - ocenia profesor Wawrzyniec Konarski. W opinii politologa z Uniwersytetu Jagiellońskiego, wyjściem z sytuacji mogłyby być wcześniejsze wybory. Zdaniem profesora Konarskiego problemem Platformy jest - jak to ujął "nieudolne przywództwo premier Ewy Kopacz". Gdyby to miała być realna ucieczka do przodu, to należałoby pójść va bank i zadeklarować, że rząd gotowy jest do ustąpienia - dodał.

Profesor Wawrzyniec Konarski podkreśla, że dymisje niektórych ministrów już dawno były oczekiwane, a afera taśmowa tylko je przyspieszyła. r dodała, że nie przyjmie sprawozdania prokuratora generalnego, Andrzeja Seremeta.

>>> Czytaj też: Desperacka ucieczka rządu do przodu. Politolog: Wyjściem z chaosu byłyby wcześniejsze wybory


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj