Wiceszefowa MKiDN odpowiadała w Sejmie na pytania Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej i Moniki Wielichowskiej (KO) ws. Funduszu Wsparcia Kultury. Parlamentarzystki chciały uzyskać informację m.in. w jaki sposób przyznawane były środki w ramach FWK, kto i na jakich zasadach oceniał wnioski, kto wpadł na pomysł, by teatry i filharmonie "wrzucić do jednego worka" z agencjami impresaryjnymi, a także kiedy wsparcie trafi do potrzebujących.

Odpowiadając na pytania, Zwinogrodzka przypomniała, że FWK został utworzony w odpowiedzi na postulaty środowiska po pierwszym lockdownie, zaś jego formalne ogłoszenie i nabór zbiegły się w czasie z drugą falą zachorowań. "Celem tego funduszu była głównie aktywizacja rynku w dziedzinie szczególnie dotkniętej przez pandemię, tzn. tam, gdzie wydarzenia nie mogły się odbywać bądź to z powodu braku widowni bądź mogły odbywać się w bardzo ograniczonym zakresie już potem, kiedy zmniejszono obostrzenia. Stąd wzięła się koncepcja, że to będą te trzy dziedziny – muzyka, teatr i taniec" - wyjaśniła.

Dodała, że "cele funduszu nie były stricte pomocowe czy socjalne", ponieważ "do celu socjalnego są osobne instrumenty w ministerstwie uruchomione i podobnie jest jeśli chodzi o sprawowanie mecenatu nad kulturą".

Wiceminister kultury zwróciła uwagę, że kryteria naboru wniosków "były opublikowane w ogłoszeniu o konkursie i można je było poznać, przy czym były to kryteria różne wobec różnych grup". "Tu odpowiadam na pytanie o włożenie do jednego worka – w pewnym sensie tak. W sensie ogólnej nazwy funduszu, sposobu naboru itd. Natomiast te kategorie, które fundusz miał zaspokoić - tzn. samorządowe instytucje kultury, NGO-sy, przedsiębiorców i wreszcie scenotechnikę - były podzielone na kategorie i w tych kategoriach były nieco inne kryteria, inaczej liczone" - powiedziała.

Reklama

Zwinogrodzka podkreśliła, że FWK "był konsultowany ze środowiskami". "Jego koncepcja powstała w Instytucie Teatralnym w gronie ekspertów reprezentujących wszystkie środowiska teatralne, ale został rozbudowany o dziedziny tańca i muzyki" - wspomniała. Wyjaśniła też, że wnioski były oceniane przez zespoły eksperckie tych instytutów według kryteriów, które "były publikowane i nadal są dostępne na stronach internetowych".

Wiceszefowa MKiDN przypomniała, że wicepremier, minister kultury Piotr Gliński podjął decyzję o ponownej weryfikacji wniosków po tym, jak "powstało podejrzenie, że część wnioskodawców mogła raportować nierzetelnie dane". "Niestety, ten proces zajmie trochę czasu. Sami nad tym ubolewamy. Mamy nadzieję, że w ciągu następnego tygodnia zdołamy tego dokonać. Fundusz zadziała jak tylko zakończy się proces weryfikacji wniosków. Ta weryfikacja na razie w nikłym stopniu potwierdza zarzuty, które zostały postawione odnośnie konkretnych podmiotów" - poinformowała.