Pracownicy z Ameryki Południowej? Eksperci: To nowy kierunek rekrutacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 września 2022, 09:02
Ameryka Południowa, Brazylia, Paragwaj, Argentyna
<p>Ameryka Południowa, Brazylia, Paragwaj, Argentyna</p>/ShutterStock
Obok wschodnich i azjatyckich kierunków rekrutacji pracowników do polskich firm, agencje zatrudnienia rekrutują w krajach Ameryki Południowej - powiedzieli PAP eksperci rynku pracy. W ich ocenie, polscy pracodawcy otwierają się na coraz to odleglejsze kierunki migracji zarobkowej.

Według zastępcy dyrektora generalnego Gremi Personal Damiana Guzmana, międzynarodowe agencje pracy specjalizujące się w rekrutacji robotników fizycznych do polskich przedsiębiorstw do niedawna rekrutujące głównie ze Wschodu, z powodów geopolitycznych zmuszone są sięgnąć po pracowników również z Zachodu.

Jak wskazał, poza obywatelami sąsiadującej z Polską agencje rekrutują przede wszystkim pracowników z krajów Azji Środkowej (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan) oraz dalszej Azji (Indonezja, Filipiny, Wietnam, Indie, Bangladesz, Nepal czy Pakistan), w Gremi Personal dołączyła ostatnio Malezja oraz dwa kraje Ameryki Południowej: Peru i Kolumbia.

Dodał, że brak nowej siły roboczej z Ukrainy z powodu trwającej od 7 miesięcy wojny, jaką Rosja wypowiedziała Ukrainie, spowodowała, że polscy przedsiębiorcy z powodu coraz większych braków pracowników fizycznych musiały oswoić się z myślą, że pracownicy fizyczni dla ich biznesu mogą też pochodzić z krajów kulturowo odmiennych. "Z naszego doświadczenia wynika, że wystarczy jedno pozytywne doświadczenie z zatrudnieniem innej narodowości, niż dotychczas zatrudniona, żeby pracodawcy otwierali się na kolejne" – wyjaśnił Guzman.

"Testujemy różne narodowości w różnych obszarach" - dodała dyrektorka departamentu rekrutacji międzynarodowych Gremi Personal Anna Dzhobolda. "Nie można jednak powiedzieć, że jakaś narodowość monopolizuje jedną branżę. Zatrudniamy ich i w przemyśle mięsnym, przetwórstwie rybnym, ale też w logistyce i firmach technologicznych" - wskazała.

Jej zdaniem, polscy pracodawcy otwierają się na coraz to odleglejsze kierunki migracji zarobkowej. "Jednak trzeba pamiętać, że rekrutacja takiego pracownika to kwestia kilku tygodni, a nawet miesięcy, nie tak jak w przypadku Ukraińców, którzy są dostępni na rynku pracy niemal od ręki. Procedury są dłuższe, większy jest odsetek odmów wiz" – zaznaczyła ekspertka. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj