| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-11-22 04:53
Dziś już nikt nie zastanawia się czy polska gospodarka zwolni, ale jak głębokie będzie spowolnienie i jak długo potrwa. Najmocniej odbije się ono na rynku pracy i wynagrodzeniach.

Dynamika zatrudnienia w proc. (rok do roku)
Fot. Materiały Prasowe

Dynamika sprzedaży detalicznej w proc. (rok do roku)
Fot. Materiały Prasowe
Sytuacja na rynku pracy pogarsza się już od kilku miesięcy. Przedsiębiorcy w obawie przed spowolnieniem nie tylko niechętnie zatrudniali pracowników, ale wręcz zaczęli ograniczać liczbę etatów. Co prawda od stycznia do końca października w sektorze przedsiębiorstw przybyło ponad 132 tys. etatów, czyli więcej niż w całym 2010 roku i najwięcej od roku 2007, gdy liczba zatrudnionych zwiększyła się o 246 tys. osób. Ale była to zasługa zaskakującego wzrostu w styczniu, gdy przybyło niemal 122 tys. stanowisk. W kolejnych miesiącach było gorzej. Już w marcu i w maju zanotowano zmniejszenie się liczby etatów, a od sierpnia spadkowa tendencja to już norma. Od sierpnia do października liczba miejsc pracy spadła łącznie o 16,3 tys.
>>> Czytaj też: Zobacz, kto zapłaci najwięcej za ratowanie polskiego budżetu
Z jednej strony można się spodziewać, że skoro pracodawcy byli powściągliwi w zatrudnianiu nowych pracowników, a nawet z wyprzedzeniem zaczęli się przygotowywać na trudniejsze czasy, zwolnienia na większą skalę nie będą konieczne, gdy ta gorsza koniunktura nadejdzie. Z drugiej jednak, przedsiębiorcy w różnego rodzaju badaniach ankietowych nie sygnalizowali gotowości do zatrudniania pracowników, raczej wręcz przeciwnie. Wiele zależeć będzie od skali spowolnienia i czasu jego trwania. Negatywnie na sytuację na rynku pracy wpłynie też decyzja o podwyższeniu składki rentowej, płaconej przez pracodawców. Jak się szacuje, z tego tytułu budżet miałby zyskać w 2012 roku ok. 7 mld zł. Taka kwota obciąży więc finanse przedsiębiorstw. Część z nich z pewnością będzie ciała ten ubytek zrekompensować zmniejszając zatrudnienie, część zaś, szczególnie małych firm, mających kłopoty z płynnością finansową, będzie do tego zmuszona. W najgorszym, kryzysowym 2009 roku, firmy zlikwidowały 105,6 tys. etatów. W nadchodzącym roku tak dużych redukcji nie należy się spodziewać, ale z ubytkiem kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy trzeba się liczyć. Spadkowa tendencja stopy bezrobocia, trwająca od marca 2011 roku, wyhamowała już w sierpniu. Od tego czasu stopa bezrobocia wynosi 11,8 proc. i nie ma wątpliwości, że zacznie rosnąć już w najbliższym czasie. Oprócz podwyższenia składki rentowej i spowolnienia gospodarczego rolę odgrywać będą także czynniki sezonowe. W pierwszej połowie przyszłego roku należy się liczyć z powrotem stopy bezrobocia do poziomu z pierwszych miesięcy 2011 roku, czyli ponad 13 proc.
>>> Czytaj też: Oto co trzeba zrobić, by Polska stała się drugą Norwegią
Firmy bronić się też będą przed kryzysem ograniczając płace. W 2011 roku dynamika wzrostu wynagrodzeń w przedsiębiorstwach utrzymywała się na poziomie 4-5,4 proc., w kwietniu i czerwcu sięgając 5,8-5,9 proc. Pod tym względem znacznie gorszy był okres od połowy 2009 roku do końca 2010 roku. Wówczas normą był wzrost sięgający 2-3,5 proc., a wyższa dynamika miała miejsce sporadycznie. W tym roku jednak większą część wzrostu płac skonsumowała inflacja. W ujęciu realnym płace zwiększały się o 1,2-1,6 proc., a w marcu i maju mieliśmy do czynienia z niewielkim spadkiem realnej płacy.
Zarówno pogorszenie sytuacji na rynku pracy, jak i zahamowanie wzrostowej tendencji płac, wpływać będą niekorzystnie na popyt krajowy i spożycie indywidualne. Te czynniki w trakcie poprzedniej fali recesji w globalnej gospodarce przesądziły o tym, że kryzys przyjął w Polsce formę spowolnienia tempa wzrostu, a nie jego załamania. Tym razem powinno być podobnie. Główne zagrożenia w sektorze przedsiębiorstw to zastój w inwestycjach oraz wzrost obciążeń spowodowanych podwyższeniem składki rentowej. Po stronie konsumentów można będzie odczuć negatywny wpływ na popyt zaostrzania polityki kredytowej banków oraz likwidacja części ulg podatkowych i świadczeń socjalnych.
Dynamika sprzedaży detalicznej, sięgająca 10-17 proc. w czasie boomu gospodarczego i kredytowego w latach 2005-2007, w ciągu następnych kilkunastu miesięcy stopniała do zera, a w pierwszych miesiącach 2010 roku notowano nawet spadek sprzedaży. Powtórki tego scenariusza spodziewać się nie należy, ale utrzymanie dotychczasowego tempa wzrostu z pewnością nie będzie możliwe. Warto zwrócić uwagę, że w recesyjnym dla światowej gospodarki 2009 roku popyt krajowy w Polsce obniżył się o 1,3-2,6 proc. jedynie w pierwszych trzech kwartałach, rosnąc już w ostatnich miesiącach roku. Spożycie indywidualne w tym czasie rosło o 1,2-3 proc., po czym oba parametry przyspieszyły tempo zwyżki do ponad 3 proc.
>>> Czytaj też: Donald Tusk wygłosił expose. Zobacz, jakie obietnice złożył premier
Wiele zależeć będzie od głębokości i czasu trwania spowolnienia. Z optymistycznego wariantu 4 proc. wzrostu PKB w 2012 roku zrezygnował minister finansów. Zapowiedziana w expose premiera podwyżka składki rentowej sugeruje, że rząd przyjmie optymistyczny wariant budżetu na rok 2012, zakładający 3,2-proc. wzrost gospodarczy. Gdyby spowolnienie okazało się silniejsze, trzeba byłoby liczyć się z podniesieniem podatku VAT, a co za tym idzie dalsze ograniczenie konsumpcji. Dla jej poziomu istotne też będą kolejne dwa powiązane ze sobą ściśle czynniki, czyli kurs złotego i inflacja. Spowolnienie gospodarcze powinno łagodzić presję inflacyjną, jednak słabnący złoty będzie ją pobudzał, poprzez wzrost cen importu, szczególnie paliw. Słaba waluta jednocześnie sprzyjać będzie eksportowi. Jeśli uda się przynajmniej utrzymać jego wartość na dotychczasowym poziomie, polska gospodarka będzie miała szansę po raz kolejny wyjść z globalnych zawirowań obronną ręką, a koszty przetrwania kryzysu nie będą wysokie.
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

2012-05-26 17:18
Po zakończeniu kariery sportowej na wysokim poziomie mogą żyć ci, którzy rozsądnie ulokowali wybiegane na boisku pieniądze. Polscy futboliści stawiają na nieruchomości.»

2012-05-26 15:21
W restauracjach, barach, kioskach i pubach każdy znajdzie coś dla siebie. Z myślą o kibicach restauratorzy przygotowali nie tylko dodatkowe punkty sprzedaży, lecz także nowe menu.»

2012-05-26 14:30
We współczesnej gospodarce mało jest branż równie perspektywicznych co futbol. Oto jak doszło do mariażu piłki oraz wielkich pieniędzy.»

2012-05-26 12:49
Przedsiębiorcy firm informatycznych walczą o poprawę zrujnowanego aferami korupcyjnymi wizerunku.»

kredytymakroekonomiainwestycje
2012-05-26 11:23
Polska ma najmniejsze nasycenie kredytowe. Pożyczki dla firm to tylko 17 proc. PKB, gdy średnia w strefie euro – 50 proc. »

2012-05-26 10:30
Na 250 mld dol. oszacowano w raporcie American Gas Association (AGA) oszczędności użytkowników gazu w USA - osób indywidualnych, firm, przemysłu i energetyki - dzięki zwiększeniu wydobycia gazu łupkowego w ostatnich trzech latach.»

polityka i gospodarkamakroekonomiaFinancial Times
2012-05-26 10:27
Może się to wydawać niepokojącym scenariuszem. Proeuropejski prezydent odsunięty od władzy przez wyborców rozeźlonych kryzysem gospodarczym, którzy woleli radykalnego kandydata.»

2012-05-26 09:45
Firmy energetyczne poważnie interesują się zastosowaniem koncepcji małego reaktora jądrowego - powiedział PAP Jose Reyes z firmy NuScale, projektującej taki reaktor. Rząd USA oferuje 450 mln dol. pomocy na rozwój takich projektów.»

2012-05-26 09:24
Informacje o wydarzeniach kulturalnych i sportowych, opisy tras turystycznych i rozkład jazdy z wyszukiwarką połączeń - to niektóre z elementów mobilnego przewodnika miejskiego, specjalnej aplikacji uruchomionej przez Wrocław przed Euro 2012.»

2012-05-26 09:10
FoodCare, właściciel marek Black, Gellwe czy Fitella, rozważa wniesienie do sądu sprawy przeciwko Grupie Maspex, będącej liderem na rynku napojów niegazowanych. Chodzi o podobieństwo do Frugo wprowadzonego niedawno do sprzedaży przez tę drugą firmę napoju Life.»
Last minute? Na pewno nie w te wakacje
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna
Niech Eurowizja obnaży rzeczywistość Azerbejdżanu
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Last minute? Na pewno nie w te wakacje



