1. „Niespłacalny” dług

Dług publiczny Portoryko rośnie w rekordowym tempie już od 2006 roku. Gdyby kraj ten był jednym z amerykańskich stanów, to prawdopodobnie już dawno ogłosiłby bankructwo. Cały problem polega na tym, że obecnie jest to jedynie autonomiczne terytorium stowarzyszone z USA i nie istnieje żaden prawny mechanizm, który umożliwiłby Portorykańczykom ucieczkę przed kredytodawcami w ciepłe objęcia „Wujka Sama”. Prace nad odpowiednim ustawodawstwem już trwają, ale sprzeciwiają się mu amerykańskie fundusze inwestycyjne oraz wielu obywateli, w rękach których znajduje się duża część długu Portoryko.

Co ciekawe, pomimo że najważniejsze agencje obniżył rating obligacji Portoryko do poziomu śmieciowego, Amerykanie wciąż chętnie je kupują. Ma to związek ze specjalną ulgą podatkową „triple-tax-exempt”, która zwalnia amerykańskie firmy i obywateli z podatku dochodowego od tychże obligacji. Szacuje się, że tylko w rękach amerykańskich funduszów hedgingowych znajduje się obecnie 15 mld dolarów długu publicznego Portoryko. Tak jak ewentualne bankructwo Grecji byłoby dużym zagrożeniem dla przyszłości strefy euro, tak upadek gospodarki Portoryko mógłby mocno uderzyć po kieszeniach wielu mieszkańców USA.

>>> Czytaj też: „Dziecko” USA w poważnych tarapatach. Portoryko na skraju bankructwa

2. Podupadła gospodarka

Gospodarka Portoryko kurczy się od niemal dekady. Problemy tego kraju rozpoczęły się w 2006 roku, gdy zmiany w federalnym prawie podatkowym USA zapoczątkowały masowy exodus amerykańskich przedsiębiorców z wyspy. Trwałe piętno na portorykańskiej gospodarce odcisnął również kryzys gospodarczy związany z upadkiem banku Lehman Brothers w 2008 roku.

Aby zobaczyć, z jakimi problemami zmaga się dziś Portoryko, wystarczy przejść się ulicami San Juan. Z danych American Community Survey wynika, że w 2013 roku 45,4 proc. Portorykańczyków żyło w ubóstwie. To trzykrotnie więcej niż w przypadku USA.

3. Demograficzna katastrofa

Obraz portorykańskiego dramatu dopełnia kurcząca się populacja wyspy. Początek Wielkiej Recesji w 2000 roku rozpoczął masowy exodus mieszkańców Portoryko do USA (wszyscy Portorykańczycy posiadają amerykańskie obywatelstwo). Z danych PewResearchCenter wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat populacja Portoryko zmniejszyła się bardziej niż miało to miejsce w ciągu trzech dekad do 2000 roku. Badacze przewidują, że liczba mieszkańców wyspy będzie spadać o 1 proc rocznie – dziesięciokrotnie szybciej niż w Japonii, która również doświadcza demograficznego kryzysu.

Źródło: Światowe Forum Ekonomiczne