"Pościg i riposta" - taki tytuł przynosi na pierwszej stronie popularny dziennik "Le Parisien". Bo oto cały demokratyczny świat ruszył na poszukiwanie Abdeslama Salaha, jednego z trzech braci, obywateli francuskich, mieszkających w Belgii, zamieszanych w zamachy w Paryżu. Riposta - to nawiązanie do nalotów francuskich myśliwców na cele dżihadystów w Syrii i akcje policji w kraju wymierzone w kręgi radykalnych islamistów.

"Le Dauphiné Libéré" pisze o tym, że w trakcie operacji w Grenoble aresztowano kilkanaście osób. "La Dépêche du Midi" podkreśla, że w rejonie Tuluzy znaleziono ciężką broń i zatrzymano podejrzanych. "Le Figaro" wspomina o podobnej operacji pod Paryżem, a lokalny "L’Observateur de la Sambre" - na północy Francji.

Policja mocno uderzyła, ale trauma po krwawych zamachach trwa. Media, w tym także gazety dla najmłodszych, zastanawiają się, jaki sposób nauczyciele i rodzice powinni rozmawiać ze swoimi dziećmi na temat tego, co się stało. Im młodsze tym to trudniejsze zadanie, ponieważ - jak pisze "Le Parisien" o ofiarach zamachów - "ci ludzie zginęli, bo kochali życie”.

>>> Czytaj też: Masakra zaplanowana w Molenbeek. Jak Bruksela stała się wylęgarnią dżihadystów?

Niemiecka prasa: NATO zareaguje na ataki?

Prasa w Niemczech zastanawia się, czy zamachy w Paryżu zostaną uznane za atak na członka NATO - co wiązałoby się z odpowiedzią całego sojuszu. Zdaniem komentatorów, na razie niewiele na to wskazuje.

Niemiecka prasa zauważa, że francuscy politycy mówią o wojnie prowadzonej przeciwko ich krajowi. Gazety przypominają, że po atakach z 11 września NATO sięgnęło po artykuł 5. Traktatu Północnoatlantyckiego, który nakazuje przyjść z pomocą napadniętemu członkowi Sojuszu. Dziennik "Sueddeutsche Zeitung" zauważa jednak, że w kwaterze głównej NATO panuje spokój. Francja nie zażądała nawet zwołania Rady Północnoatlantyckiej.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ocenia, że Francja mogłaby wezwać na pomoc Sojusz. Pytanie tylko, czy istnieją sensowe kroki militarne w odpowiedzi na zamachy w Paryżu. Zresztą - jak czytamy - Francja generalnie dba o swoją niezależność w polityce obronnej.

>>> Czytaj też: Czechy reagują na słowa Junckera: To my będziemy decydować, kogo do siebie wpuszczać, a kogo nie

Czeskie media: z demokracją nie wygrają

"Wojna przeniosła się do Europy", "Piekło w Paryżu", "Z demokracją nie wygrają" - to tytuły z pierwszych stron czeskich gazet. Media naszego południowego sąsiada wciąż poświęcają wiele uwagi piątkowym zamachom w stolicy Francji.

Przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO generał Petr Pavel w wywiadzie dla portalu aktualne.cz zapowiedział, że jeśli Francja po serii ataków terrorystycznych zwróci się o pomoc, otrzyma ją jak najszybciej. Wezwał też kraje Unii Europejskiej do połączenia swoich sił w walce z Państwem Islamskim. Podkreślił, że z walki tej nie wolno wykluczać Rosji, która już jest obecna na Bliskim Wschodzie.

Niemal wszystkie czeskie media zwracają uwagę na fakt, że obecny kryzys migracyjny, chcemy czy nie, będzie łączony przez większość polityków i zwykłych ludzi z terroryzmem islamskim. Nawet gdyby nie było kryzysu migracyjnego i fali uchodźców, to Państwo Islamskie i tak znalazłoby drogi przerzutu swoich bojowników do Europy. Dlatego powinniśmy zastanowić się nad tym, dlaczego powstało Państwo Islamskie i dlaczego koalicja międzynarodowa nie potrafiła temu zapobiec. Taki jest ton większości czeskich komentarzy.

>>> Czytaj też: Martin Schulz krytykuje Polskę: nie tak wygląda solidarność w Europie

Hiszpańscy komentatorzy: "Nadszedł czas na działanie"


"Nadszedł czas na działanie" - apelują po masakrze w Paryżu hiszpańscy komentatorzy. I wyrażają nadzieję, że podczas dzisiejszego spotkania w Brukseli szefów dyplomacji i piątkowego - ministrów spraw wewnętrznych zapadną ważne decyzje dotyczące walki z terroryzmem.

Z publikowanych dziś opinii ekspertów do spraw terroryzmu wynika, że samozwańcze Państwo Islamskie zmieniło taktykę. "Do niedawna atakowali przeciwników zamieszkałych na terenie Syrii i Iraku. Teraz ich celem stała się Europa" - czytamy w "El Mundo".

Komentatorzy apelują do przywódców krajów UE o szybkie działanie. Przypominają, że w Hiszpanii powstaje baza danych pasażerów linii lotniczych, której celem jest kontrolowanie dżihadystów wracających z wojen. "Podobną inicjatywę powinni podjąć wszyscy" - sugeruje autor komentarza w "El Pais".

Gazety i portale internetowe publikują zdjęcie Abdeslama Salaha - terrorysty, któremu udało się zbiec z Paryża. Francuska policja nie wyklucza, że uciekł do Hiszpanii. 26-letni Abdeslam brał udział w przygotowaniach do zamachów i wynajął jeden z samochodów używanych podczas masakry.