Prezydent Czech: Ostatnie zamachy mają związek z napływem migrantów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 grudnia 2016, 18:36
Praga, Czechy.
Praga, Czechy. /ShutterStock
Ostatnie zamachy terrorystyczne w Europie mają związek z napływem migrantów - oświadczył w poniedziałek prezydent Czech Milosz Zeman. Podczas dorocznego orędzia z okazji Bożego Narodzenia wypowiedział się przeciwko planom UE dotyczącym relokacji migrantów.

Zeman podkreślił, że "dziś nikt nie ma wątpliwości, że fale migracji i ataki terrorystyczne są ze sobą powiązane". Aby zapobiec atakom na terytorium Republiki Czeskiej władze nie mogą godzić się na przyjmowanie imigrantów "na jakoby dobrowolnej zasadzie" - ocenił. Odniósł się w ten sposób do proponowanego przez UE tzw. systemu kwotowego polegającego na rozmieszczaniu migrantów na terytoriach państw członkowskich.

Prezydent Czech zapewnił jednocześnie, że nie jest przeciwnikiem pomagania osobom uciekającym z państw ogarniętych wojnami i dotkniętych biedą. Jednak jego zdaniem należy robić to na "ich lub sąsiednich terytoriach". Dodał, że pomoc należy kierować też do takich państw jak Włochy i Grecja, do których docierają bardzo liczne rzesze imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Zeman powiedział, że umieszczanie muzułmanów doprowadzi do stworzenia wylęgarni potencjalnych zamachowców.

W swoim orędziu prezydent Czech odniósł się też do kwestii Brexitu. Jego zdaniem podjęta w czerwcu decyzja osłabi zarówno Wielką Brytanię jak i UE. "Jednak nie chcę za to winić brytyjskich obywateli" - dodał zrzucając odpowiedzialność za wynik tamtego referendum na przywództwo Wspólnoty.

Ocenił, że władze UE są "całkowicie niekompetentne i zbiurokratyzowane", a co za tym idzie coraz odleglejsze od obywateli. "Nie są w stanie sprostać tak podstawowym zadaniom jak ochrona granic" - podkreślił.

Jednocześnie z radością przyjął wybór na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Według Zemana wpłynie on pozytywnie na stosunki amerykańsko-czeskie.

Zeman wielokrotnie wypowiadał się w sposób zdecydowanie negatywny o napływie uchodźców i migrantów do Europy. W orędziu do narodu pod koniec grudnia 2015 roku mówił, że napływ uchodźców do Europy jest "zorganizowaną inwazją", a w maju br. ocenił, że zamknięcie granic UE to dobry krok w kierunku rozwiązania kryzysu migracyjnego.

>>> Czytaj też: Wsi już nie czuć. Pochodzenie z prowincji przestaje być obciążeniem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj