Niemcy: Hamburg: uchodźcy oskarżeni o utworzenie komórki terrorystycznej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 czerwca 2017, 20:14
Przed sądem w Hamburgu rozpoczął się we wtorek proces przeciwko trzem migrantom z Syrii oskarżonym o to, że udając uchodźców starających się o azyl, przedostali się do Niemiec w celu dokonania na polecenie Państwa Islamskiego (IS) zamachów terrorystycznych.

Jak twierdzi prokuratura, trzej Syryjczycy w wieku 18, 19 i 26 lat zostali zaopatrzeni przez IS w podrobione paszporty. W listopadzie 2015 roku migranci przedostali się z Grecji szlakiem Bałkańskim do Niemiec, gdzie zostali zarejestrowani jako uchodźcy i skierowani do ośrodków dla osób ubiegających się o azyl. We wrześniu 2016 roku cała trójka została aresztowana przez policję. Prokuratura federalna podejrzewa, że Syryjczycy tworzyli uśpioną komórkę terrorystyczną.

Przedstawiciel prokuratury federalnej Bodo Vogler powiedział, że podejrzani przyłączyli się na przełomie września i października 2015 roku do IS w Syrii. Jak zaznaczył, ochotnicy przeszli przeszkolenie w dokonywaniu zamachów samobójczych i zobowiązali się do wykonywania poleceń IS. Wyposażono ich w pieniądze oraz telefony komórkowe z systemem Messenger umożliwiającym zaszyfrowane kontaktowanie się z aktywistami Państwa Islamskiego.

Według prokuratury podrobione paszporty pochodziły z tego samego warsztatu specjalizującego się w fałszowaniu dokumentów co paszporty dwóch zamachowców z Paryża w listopadzie 2015 roku. Ten sam przemytnik doprowadził ich do granicy syryjsko-tureckiej - uważa prokuratura.

Pierwszego dnia rozprawy oskarżeni odmówili składania zeznań. Adwokat najmłodszego z nich zapowiedział, że jego klient będzie się bronił milcząc. Obrońcy twierdzą, że proces odbywa się na polityczne zamówienie.

Akt oskarżenia opiera się w znacznym stopniu na zeznaniach świadka koronnego - byłego bojownika IS, który przebywa obecnie w areszcie w Libanie.

"Spiegel online" przypomina, że na jesieni 2015 roku niemieckie służby uważały, iż Państwo Islamskie nie jest zainteresowane w umieszczaniu wśród uchodźców dążących do Europy swoich terrorystów. Niemieckie władze zmieniły jednak stanowisko po zamachach w Paryżu i Brukseli.

Proces ma potrwać do 3 listopada.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj