Jedna trzecia długodystansowych dreamlinerów z floty Lot-u jest
wyłączona z użycia. Cztery boeingi 787 nie latają z powodu
przedłużających się napraw silników Rolls-Royce’a. Dodatkowo piąta
maszyna poleciała na kilkunastodniowy przegląd.
Lot płaci miliony za wynajmowanie wraz z załogą airbusów, które są wolniejsze i zużywają więcej paliwa, a w dodatku nie może uruchomić planowanych nowych połączeń. Problemy są też na krótszych trasach. Przedłuża się uziemienie średniodystansowych . W marcu, gdy wstrzymano ich loty, LOT miał pięć takich samolotów, a do końca roku miał odebrać siedem kolejnych. Boeing rozważa zaś zawieszenie produkcji mak-sów.
>>> CAŁY TEKST WE WTORKOWYM WYDANIU DGP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz
||
