Kwieciński: Gazprom musi oddać pieniądze, ale może próbować zaskarżyć decyzję sądu arbitrażowego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 kwietnia 2020, 08:26
Gazprom nie ma wyjścia, musi oddać pieniądze, ale może próbować zaskarżyć decyzję sądu arbitrażowego w Sztokholmie do sądu powszechnego; PGNiG jest przygotowane na taki wariant - powiedział w środę prezes PGNiG Jerzy Kwieciński.

PGNiG poinformowało w poniedziałek, że wygrało w arbitrażu spór z Gazpromem o ceny gazu w kontrakcie jamalskim. Na mocy wyroku trybunału w Sztokholmie nowa cena ma być naliczana od 1 listopada 2014 r. Polski koncern szacuje, że powinien odzyskać od Gazpromu ponad 6 mld zł nadpłaty.

Prezes PGNiG pytany w środę w PR24, czy Gazprom odda pieniądze, powiedział: "Nie ma wyjścia. Proszę pamiętać, że nie tylko Polska jest klientem Gazpromu. Oczywiście ważnym, jednym z większych w Europie, ale klientów jest wiele. Jeżeli Gazprom nie respektowałby tego orzeczenia sądu względem Polski, to proszę zobaczyć, co by się stało na rynku europejskim, co by się stało z innymi krajami, innymi firmami".

Jak wyjaśnił Kwieciński, Gazprom dobrowolnie, podobnie jak PGNiG, poddał się werdyktowi sądu arbitrażowego. Podkreślił, że sąd sztokholmski ma swoistą renomę, dlatego bardzo często, kiedy firmy mają podobne problemy i nie mogą się ze sobą dogadać, to podają się werdyktowi właśnie tego sądu.

"Nadal są jeszcze możliwe inne działania prawne, takie jak na przykład to, że Gazprom może próbować zaskarżyć właśnie decyzję sądu przed sądem powszechnym (w Szwecji - PAP). Takie przypadki też miały miejsce i też to się może wydarzyć" - przyznał szef PGNiG.

Zaznaczył, że PGNiG jest oczywiście przygotowane na taki wariant i w przeszłości też takie sytuacje miały miejsce. "To nie tylko Polska miała problemy z Gazpromem. Przypomnijmy, (...) spór z Gazpromem miała również Ukraina na przełomie poprzedniego i obecnego roku, inne kraje również (...). Ale tutaj ten werdykt jest naprawdę bardzo oczywisty" - ocenił. (PAP)

autor: Marcin Musiał

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj