Nawet w czasach pandemii wolność bywa ważniejsza od życia

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 kwietnia 2020, 16:00
Wolność
Wolność/ShutterStock
Nie zgadzam się, że możemy się spokojnie zgodzić na ograniczenie naszych praw, a później sobie powalczymy o ich odzyskanie. 

Ze względu na chwytliwy tytuł („Życie jest ważniejsze od prywatności”, DGP z 17 kwietnia 2020 r.) zapoznałem się z wywiadem przeprowadzonym przez Patryka Słowika i Jakuba Styczyńskiego z Andrzejem Lewińskim. Rozmowa pozornie dotyczy prywatności i ochrony danych osobowych, ale w istocie odnosi się do szerszego problemu, jakim jest ograniczenie naszych praw i wolności w dobie epidemii. Choć w tekście pojawia się wiele naprawdę rozsądnych stwierdzeń – np. to, że RODO jest niejasnym i nadmiernie rygorystycznym aktem prawnym – przeważają w nim jednak tezy niebezpieczne.

Zaskakuje mnie łatwość, z jaką wypowiadane są takie twierdzenia jak to, że rząd jest godny zaufania wyłącznie dlatego, że jest rządem, a premierowi należy dać nowe uprawnienia tylko dlatego, że o to prosi. Przepraszam za argumentum ad hitlerum, ale przypominam, że dyktatura nazistowska zaczęła się od udzielenia kanclerzowi „specjalnych pełnomocnictw”, przy czym większość społeczeństwa niemieckiego darzyła ówczesny rząd dużym zaufaniem.

Cały tekst przeczytasz w Magazynie Dziennika Gazety Prawnej i na e-DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj