Francja: Dochodzenie ws. oskarżenia byłego prezydenta o napaść seksualną

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 maja 2020, 20:16
Paryska prokuratura wszczęła w poniedziałek śledztwo w celu zbadania skargi niemieckiej dziennikarki, który oskarżyła byłego prezydenta Francji Valery’ego Giscarda d'Estaing o napaść seksualną w 2018 r. podczas wywiadu – podała agencja AFP.

37-letnia niemiecka dziennikarka Ann-Kathrin Stracke z niemieckiej telewizji publicznej WDR złożyła 10 marca skargę na 94-letniego Giscarda d'Estaing, obecnie członka Rady Konstytucyjnej.

„Z przyjemnością dowiaduję się, że prokuratura zarejestrowała moją skargę i postanowiła wszcząć dochodzenie” - poinformowała Stracke agencję AFP. „Jestem oczywiście do dyspozycji francuskiego wymiaru sprawiedliwości w kontekście tego dochodzenia” - dodała.

„Zdecydowałam się opowiedzieć swoją historię, ponieważ uważam, że ludzie powinni wiedzieć, że były francuski prezydent molestował seksualnie dziennikarkę, w tym przypadku mnie, po wywiadzie” - powiedziała w czwartek Stracke agencji AFP, potwierdzając tym samym informacje o swojej skardze, ujawnione dzień wcześniej przez francuski dziennik „Le Monde” i niemiecki „Sueddeutsche Zeitung”.

Śledztwo zostało powierzone brygadzie ds. przestępstw przeciwko osobom fizycznym (BRDP) podlegającej paryskiej prefekturze policji.

Do molestowania miało dojść 18 grudnia 2018 r. podczas wywiadu z Giscardem d'Estaing w jego paryskim biurze, z okazji 100. rocznicy urodzin byłego kanclerza Niemiec Helmuta Schmidta, z którym d'Estaing spotykał się podczas pełnienie urzędu w latach 1974-1981.

Były prezydent miał dwukrotnie położyć rękę na pośladkach Stracke oraz objąć i pocałować ją przy pożegnaniu w obecności operatora kamery z zespołu dziennikarki.

Prawnik byłego prezydenta odmówił w poniedziałek komentarza mediom.

Cytowany w zeszłym tygodniu przez „Le Monde” dyrektor gabinetu Giscarda d'Estaing, Olivier Revol, stwierdził, że 94-letni były prezydent "nie pamięta spotkania" ze Stracke. "Gdyby to, co mu zarzucano, było prawdą, byłoby mu oczywiście przykro” - dodał.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj