Forsal logo

Choć nie ma już PRL, polskie sądy wciąż tam tkwią

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
20 października 2012, 08:00
Sąd
Sąd/ShutterStock
Nie ma już PRL, runął ZSRR i mur berliński, a przed sądem w Sosnowcu od 35 lat toczy się sprawa o spadek. I jej finału nie widać - donosi "Rzeczpospolita".

Proces ruszył w 1977 r. Początkowo 10 osób ubiegało się o podział spadku po Annie Baumert - 3 działki o pow. ok. 4 tys. mkw. oraz dwa budynki: kamienicę oraz przylegającą do niej oficynę zlokalizowane w Sosnowcu.

Zmarłych rodziców zastąpiły dzieci, do udziału w sprawie przystąpiły już wnuki, razem 20 wnioskodawców i uczestników. Prawnicy mówią, że to sprawa z kategorii nierozwiązywalnych.

Nie będę oryginalna i powiem, że jest bardzo skomplikowana - mówi sędzia Aneta Podsiadło-Bugaj, prezes Sądu Rejonowego w Sosnowcu.

Sprawa była 2 razy umarzana, 2 razy uchylana przez sąd II instancji, umierali kolejni uczestnicy, dlatego trzeba było ustalać ich następców prawnych i wielokrotnie zawieszać postępowanie.

Zawieszenie trwało w sumie ponad 15 lat i przez ten czas sąd nie mógł nic zrobić - wylicza sędzia Anna Słysz-Marcinów, wiceprezes sądu odpowiedzialna za sprawy cywilne.

Jak podkreśla, choć uczestnicy ślą skargi na przewlekłość, to na razie w I instancji jej nie stwierdzono (ale gdy trafiała do II instancji, już tak).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj