Sprzeciw wobec likwidacji przedszkoli
Przed głosowaniem odbyła się dyskusja, podczas której reprezentujący klub radnych PiS Damian Kowalczyk zaznaczył, że nikt z rodzicami o likwidacji nie rozmawiał, a jedynie ich poinformował. Zwrócił też uwagę, że dla kilkulatków przeniesienie do innej placówki i tym samym zmiana otoczenia jest szokiem. - Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski obiecywał, że nie będą likwidowane placówki dopóki są tam dzieci. Tymczasem dzisiaj będziemy głosowali nad likwidacją takich placówek - powiedział i zaapelował, by nie zamykać placówek.
W imieniu klubu radnych Lewicy, MJN, Wspólnego Jutra głos zabrał Jan Mencwel, który podkreślił, że używanie niżu demograficznego jako argumentu do likwidacji przedszkoli jest nieuzasadnione i jest „pewnego rodzaju manipulacją”. - Nikt nie kwestionuje, że występuje niż demograficzny, natomiast występuję on nawet z poczwórną siłą w dzielnicach centralnych, szczególnie w Śródmieściu. Natomiast w podwarszawskich gminach, np. w Raszynie jest zjawisko boomu demograficznego - powiedział.
Zaznaczył, że jest to związane z drogimi kosztami życia w stolicy, a teraz jeszcze z likwidacją przedszkoli. - Miasto prowadzi nieudolną politykę, która wypycha młodych ludzi na przedmieścia - podkreślił.
Radni KO tłumaczą swoją decyzję
Szef klubu radnych KO Jarosław Szostakowski podkreślił, że były przeprowadzane rozmowy z rodzicami, jak również z pracownikami. - Jeżeli zdecydujemy się na ten drastyczny krok, to musimy zadbać o dwie rzeczy: żeby wszystkie dzieci znalazły miejsce w innym przedszkolu w danej dzielnicy, i żeby pracownicy znaleźli pracę w innych placówkach oświatowych - dodał.
Ocenił, że wydaje się, że ta praca została dobrze wykonana, bo na sali obrad nie ma ani protestujących rodziców, ani pracowników. Zaznaczył też, że w innych przedszkolach w tych trzech dzielnicach są jeszcze miejsca dla dzieci.
Wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska poinformowała, że do likwidowanych placówek uczęszcza w tej chwili bardzo mało dzieci, np. do placówki przy Emilii Plater ogółem 10. - Wszystkie dzieci znalazły miejsca w innych, pobliskich placówkach, w których nadal są wolne miejsca - dodała.
Które przedszkola w Warszawie zostaną zlikwidowane?
Zlikwidowane zostaną śródmiejskie przedszkola: nr 30 „Zielona Łódeczka” przy ul. Rozbrat 10/14, nr 32 przy ul. Nowogrodzkiej 17, nr 34 przy ul. Emilii Plater 25, nr 36 „Odkrywcy Nowego Świata” przy ul. Nowy Świat 41A oraz nr 142 przy ul. Dąbrowskiego 25 na Mokotowie i nr 271 „Wróbelka Elemelka” przy ul. Broniewskiego 93 na Bielanach.
Przegłosowane uchwały wchodzą w życie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.
Ile przedszkoli działa w Warszawie?
W stolicy działają 362 przedszkola publiczne (łącznie z przedszkolami specjalnymi, do których uczęszcza 40 tys. dzieci. W 45 oddziałach przedszkolnych liczebność nie przekracza 12 dzieci; w niemal 500 oddziałach liczba dzieci wynosi mniej niż 20 - wynika z danych publikowanych w kwietniu przez Serwis Samorządowy PAP.
FAQ
Które przedszkola zostaną zlikwidowane w Warszawie?
Rada Warszawy zdecydowała o likwidacji sześciu publicznych przedszkoli – czterech w Śródmieściu oraz po jednym na Mokotowie i Bielanach. Uchwały wejdą w życie po 14 dniach od publikacji w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.
Dlaczego Warszawa likwiduje przedszkola?
Władze miasta wskazują na niż demograficzny oraz bardzo małą liczbę dzieci w części placówek. Według ratusza wszystkie dzieci otrzymały miejsca w pobliskich przedszkolach, a pracownikom ma zostać zapewnione zatrudnienie w innych placówkach.
Kto sprzeciwiał się likwidacji przedszkoli?
Przeciw uchwałom głosowali radni PiS oraz przedstawiciele Lewicy, Miasto Jest Nasze i Wspólnego Jutra. Opozycja zarzuca władzom brak wystarczających konsultacji z rodzicami i wskazuje, że likwidacja przedszkoli może przyspieszyć odpływ młodych rodzin z Warszawy.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
