Forsal logo

Francuskie Rafale trafią na Ukrainę. Będą używane, ale za to z tanim pogromcą Shahedów

Rafale wystrzliwuje nowy pocisk antydronowy
Francuskie Rafale trafią na Ukrainę. Będą używane, ale za to z tanim pogromcą Shahedów/Direction générale de l'armement
Ukraina konsekwentnie modernizuje swoje siły powietrzne. Niedawno zakupiła pierwszą partię szwedzkich myśliwców JAS-39 Gripen, a w poniedziałek ogłoszono, że pozyska również francuskie Rafale. Ukraińscy eksperci wojskowi twierdzą, że w pierwszej partii będą to najpewniej używane maszyny w standardzie F3R. Jednocześnie prawdopodobnie zostaną wyposażone w nowy i tani system do zwalczania dronów LADAC.

Ukraina kupuje pierwsze Rafale

Francja i Ukraina uzgodniły sprzedaż pierwszej partii 16 myśliwców Rafale. Pierwsze samoloty mają trafić do ukraińskich sił powietrznych w latach 2028–2029. Informację ogłosił prezydent Emmanuel Macron po spotkaniu tzw. Koalicji Chętnych w Paryżu.

– To projekt obejmujący zakup 16 samolotów Rafale wraz z towarzyszącymi im systemami uzbrojenia. Pierwsze dostawy mogą zostać zrealizowane już w latach 2028–2029, a szkolenie personelu rozpocznie się w najbliższych miesiącach – powiedział Macron.

To dopiero początek szerszego programu modernizacji ukraińskiego lotnictwa. Już w listopadzie 2025 roku pojawiły się informacje, że Kijów docelowo chce pozyskać nawet 100 Rafale.

Najpewniej będą to używane Rafale F3R

Dassault Rafale to dwusilnikowy wielozadaniowy myśliwiec generacji 4+, zdolny do prowadzenia walk powietrznych, atakowania celów naziemnych i morskich oraz wykonywania misji rozpoznawczych. Maszyna może przenosić szeroką gamę uzbrojenia, w tym pociski powietrze–powietrze MICA i Meteor, pociski manewrujące SCALP-EG, bomby kierowane AASM Hammer czy rakiety przeciwokrętowe Exocet.

Jak zauważa Defense Express, najbardziej prawdopodobne jest jednak, że Ukraina otrzyma używane Rafale w standardzie F3R. Francja od lat sprzedaje sojusznikom takie maszyny, ponieważ można je dostarczyć znacznie szybciej niż nowe egzemplarze. Tak było m.in. w przypadku Grecji i Chorwacji.

Zdaniem ukraińskich analityków za takim scenariuszem przemawia również ogromny portfel zamówień firmy Dassault. Przy obecnym tempie produkcji jest on wypełniony na około 8,5 roku, dlatego przekazanie Ukrainie fabrycznie nowych Rafale już w latach 2028–2029 wymagałoby przesunięcia wcześniejszych kontraktów.

Wersja F3R pozostaje podstawowym wariantem używanym przez francuskie siły powietrzne, choć obecnie produkowany jest już standard F4. Nowsza odmiana oferuje lepszą świadomość sytuacyjną, większe możliwości współpracy sieciocentrycznej, nowocześniejszą awionikę oraz szerszy wachlarz uzbrojenia. Jednocześnie wszystkie Rafale F3R są sukcesywnie modernizowane do standardu F4, a w przyszłości mają zostać doprowadzone do wersji F5.

LADAC. Nowy tani system antydronowy

Francja zakończyła właśnie pomyślnie testy integracji programu LADAC z myśliwcem Rafale. Nie jest to nowa rakieta, lecz zestaw rozwiązań, który daje samolotowi nową zdolność – taniego zwalczania dronów i amunicji krążącej. Opiera się głównie na elementach, które już znajdują się na wyposażeniu Rafale.

System wykorzystuje zmodyfikowany radar RBE2, zasobnik celowniczy Talios, który odpowiada za wykrywanie i laserowe podświetlanie celu, oraz 12-prowadnicowe wyrzutnie Telson JF12 firmy Thales. Z nich odpalane są kierowane laserowo rakiety Aculeus-LG kalibru 68 mm o zasięgu około 6 km.

Prace nad LADAC rozpoczęto pod koniec ubiegłego roku w trybie pilnym po doświadczeniach francuskiego lotnictwa z Bliskiego Wschodu. Tam francuskie Rafale wielokrotnie zwalczały irańskie drony Shahed, wykorzystując do tego znacznie droższe pociski powietrze–powietrze MICA.

– Nie da się utrzymać sytuacji, w której do zestrzelenia drona wartego kilka tysięcy dolarów wykorzystujemy pociski MICA kosztujące ponad milion euro. Musimy opracować własne tanie środki rażenia – tłumaczył szef sztabu francuskich sił powietrznych gen. Jérôme Bellanger.

Nowy system ma przede wszystkim radykalnie obniżyć koszt przechwytywania dronów. Jeden pocisk MICA kosztuje około 2 mln dolarów, podczas gdy irański Shahed jest wart około 50 tys. dolarów. Kosztu rakiety Aculeus-LG nie ujawniono, jednak eksperci oceniają, że będzie zbliżony do amerykańskiej APKWS, kosztującej zaledwie kilkanaście–kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Jeśli Francja zdecyduje się zaoferować LADAC również zagranicznym użytkownikom Rafale, Ukraina mogłaby zyskać nie tylko nowy typ myśliwca, ale także znacznie tańszy sposób zwalczania rosyjskich dronów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraFrancuskie Rafale trafią na Ukrainę. Będą używane, ale za to z tanim pogromcą Shahedów »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj