Elektryczne taksówki na ulicach Nowego Jorku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 sierpnia 2013, 02:20
Wall Street
Wall Street/ShutterStock
Nowy Jork testuje nowy typ taksówek - pojazdy o napędzie elektrycznym. Burmistrz Michael Bloomberg chce spopularyzować ten cichy i ekologiczny sposób poruszania się po jednym z największych miast świata.

Początki są jednak dość skromne. Obecnie po Nowym Jorku jeździ zaledwie sześć taksówek o napędzie w stu procentach elektrycznym. Ale plany burmistrza miasta są wręcz imponujące. Michael Bloomberg chce, by w 2020 roku, a więc już za siedem lat, aż jedną trzecią floty nowojorskich taksówek stanowiły samochody elektryczne.

Do tego potrzebna będzie oczywiście cała sieć stacji do ładowania akumulatorów. Na razie na Manhattanie są tylko dwa takie miejsca, co nie ułatwia pracy sześciu właścicielom elektrycznych taksówek.

Jeden z tych taksówkarzy 21. wieku powiedział, że jego elektryczny Nissan Leaf dobrze się prowadzi i ma dobre przyśpieszenie. Taksówkarz oszczędza sporo pieniędzy, bo załadowanie akumulatora kosztuje zaledwie 7 dolarów. Traci natomiast sporo czasu, bo potrzeba na to aż 30 minut.

Rewolucji technologicznej towarzyszy też inny historyczny przełom: elektryczne nowojorskie taksówki nie są w całości żółte. Ich karoseria pomalowana jest w żółtym i szarym kolorze. 

>>> Czytaj też: Nowy Jork może skończyć jak Detroit

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj