Czy systemowi emerytalnemu w USA grozi zapaść?

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 czerwca 2015, 17:18
Wielu polityków republikańskich przestrzega, że przy obecnych trendach demograficznych amerykański system emerytalny zbankrutuje za 20-30 lat.

Kandydat Republikanów w amerykańskich wyborach prezydenckich Jeb Bush chce rozważyć podwyższenie wieku emerytalnego do 70 lat. Według Busha, bez tego rodzaju zmian systemowi emerytalnemu grozi niewypłacalność.

Tak jak wielu polityków republikańskich Jeb Bush przestrzega, że przy obecnych trendach demograficznych amerykański system emerytalny zbankrutuje za 20-30 lat. Według Busha, uratować go może podniesienie wieku emerytalnego. - Dla ludzi, którzy niedługo przejdą na emeryturę nic nie powinno się zmienić. Jednak w dłuższej perspektywie powinniśmy stopniowo podnosić wiek emerytalny do 68 albo 70 lat. Tylko w ten sposób zagwarantujemy świadczenia osobom, które dziś mają poniżej 40 lat - mówił były gubernator Florydy w wywiadzie dla telewizji CBS.

W Stanach Zjednoczonych istnieje państwowy system emerytur Social Security, który jest odpowiednikiem naszego ZUS-u. Wiek emerytalny w USA jest stopniowo podnoszony. Obecnie wynosi 66 lat, ale w 2027 roku ma wynieść 67 lat. Większość ekspertów uważa, że na razie nie ma potrzeby dalszego podnoszenia tej granicy. Dlatego propozycja Jeba Busha wzbudza kontrowersje.

>>> Czytaj też: Ultimatum Junckera. Węgry zostaną wyrzucone z Unii Europejskiej?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: emerytury
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj