Kopacz: Nie wierzę, że UE byłaby zdolna przehandlować Ukrainę za pomoc Rosji w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 września 2015, 21:29
Ewa Kopacz nie wierzy, że Unia Europejska byłaby zdolna "przehandlować" Ukrainę i uznać aneksję Krymu w zamian za pomoc Rosji w konflikcie w Syrii.

 Jej zdaniem, Władimir Putin wykorzystuje sytuację wokół uchodźców i jako bardzo sprawny polityk będzie próbował politycznymi sztuczkami pokazywać, że w Syrii wiele on niego zależy.

Dlatego - mówiła premier w TVPInfo - ważna była postawa Polski ws. uchodźców i to, że nasz kraj nie stał się źródłem trwałych podziałów w Unii Europejskiej. "Dzisiaj nie możemy być wyizolowani z Unii Europejskiej, czego pewnie chciałby Putin, a z drugiej strony mieć za plecami po wschodniej stronie (...) tych, którzy nam dobrze nie życzą" - zaznaczyła Ewa Kopacz.

Premier Ewa Kopacz ujawniła, że to zdecydowane stanowisko Polski na Radzie Europejskiej przyczyniło się do tego, że np. ustalono konkretny termin- 30 listopada, do kiedy powstaną tzw. hotspoty, gdzie mają być rejestrowani uchodźcy i oddzielani imigranci ekonomiczni. 

>>> Czytaj też: Repatriacja Polaków ze wschodu? Rząd przeznaczy na ten cel 30 mln zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj