Policzek dla Merkel? Bawarska CSU odrzuca wielokulturowość i polityczny islam

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
5 listopada 2016, 15:24
Marienplatz, Ratusz i Frauenkirche  w Monachium
Marienplatz, Ratusz i Frauenkirche w Monachium/ShutterStock
Na rok przed wyborami do Bundestagu współrządząca w Niemczech bawarska CSU przyjęła nowy program, w którym postuluje wbrew stanowisku kanclerz Angeli Merkel ograniczenie liczby imigrantów. Delegaci wezwali do walik z lewicą i odrzucili polityczny islam.

Uchwalony jednogłośnie w sobotę na zjeździe w Monachium nowy program konserwatywnej partii nosi tytuł "Porządek" i zawiera postulat silnego państwa zdolnego do stawienia czoła wyzwaniom "w czasach wielkiej niepewności i chaosu", będących następstwem kryzysu migracyjnego, globalizacji, cyfryzacji i zagrożenia bezpieczeństwa wewnętrznego.

CSU opowiada się za obroną chrześcijańsko-zachodnich wartości. Partia domaga się od wszystkich osób, które przebywają na terenie Niemiec, uznania dominującej w Niemczech kultury. Bawarscy chadecy odrzucają wielokulturowość, islamskie ubiory kobiece w rodzaju burki, małżeństwa dzieci, tworzenie pomieszczeń modlitewnych w budynkach publicznych i budowę zbyt wysokich minaretów. Autorzy programu podkreślają, że przedmiotem krytyki jest "polityczny islam", a nie islam jako religia, ani tym bardziej wyznawcy tej religii.

W swoim programie CSU wskazuje na "front ludowy" - sojusz SPD z Lewicą i Zielonymi - jako swojego głównego politycznego przeciwnika w przyszłorocznej kampanii wyborczej. Socjaldemokraci, którzy obecnie są koalicjantami CDU i CSU, sondują możliwość takiego sojuszu, który pozwoliłby na odsunięcie Merkel od władzy.

W zakończonym w sobotę zjeździe po raz pierwszy od objęcia szefostwa CDU w 2000 roku nie uczestniczyła

Powodem nieobecności Merkel - niemieckiej kanclerz i szefowej "siostrzanej" partii CDU - jest spór o politykę migracyjną rządu. CSU ostro krytykowała jako zbyt liberalną politykę wobec uchodźców kierowanego przez Merkel rządu, domagając się ustalenia limitu w wysokości 200 tys. imigrantów rocznie. Merkel zdecydowanie odrzuca ten postulat, uważając, że byłby niezgodny z niemiecką konstytucją i międzynarodowymi zobowiązaniami Berlina.

Podczas zeszłorocznego zjazdu CSU doszło do skandalu. Szef CSU, premier Bawarii Horst Seehofer publicznie skrytykował Merkel, wytykając jej błędy w obecności wszystkich delegatów. Incydent został uznany za upokorzenie Merkel. Aby uniknąć podobnego zgrzytu, Seehofer i Merkel postanowili, że w tym roku Merkel nie przyjedzie na zjazd CSU, a Seehofer nie weźmie udziału w kongresie CDU na początku grudnia w Essen.

Niemieckie media podkreślają, że to pierwsza taka sytuacja w powojennej historii RFN. tworzą w Bundestagu wspólny klub parlamentarny. CSU ogranicza swoją działalność do Bawarii, a CDU działa w pozostałych 15 krajach związkowych - landach.

Podczas zjazdu Seehofer zabiegał o załagodzenie sporu między obu partiami. Wniosek o wycofanie przez CSU poparcia dla Merkel jako kandydatki na urząd kanclerza, gdyby zdecydowała się na kolejną reelekcję, przepadł podczas głosowania. Poparło go tylko 16 z 900 delegatów na zjazd.

CSU rządzi samodzielnie w Bawarii. Na poziomie całego kraju tworzy wraz zod 2013 roku koalicję będącą podstawą rządu kanclerz Merkel.

>>> Czytaj też: Przyjęli ponad milion migrantów, a ich rynek pracy kwitnie. Rekordowa liczba wakatów w Niemczech

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj