Forsal logo

Wiek emerytalny w Polsce będzie wyższy? Prezes ZUS rozwiewa wątpliwości. Kobiety muszą pracować coraz dłużej

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
dzisiaj, 13:36
Wiek emerytalny w Polsce będzie wyższy? Prezes ZUS rozwiewa wątpliwości
Wiek emerytalny w Polsce będzie wyższy? Prezes ZUS rozwiewa wątpliwości/Materiały prasowe
Czy Polacy są gotowi na podniesienie wieku emerytalnego? To pytanie usłyszał ostatnio prezes ZUS Liwiusz Laska. Szef Zakładu odniósł się zarówno do pomysłu wydłużenia aktywności zawodowej, jak i do tego, jak dziś wygląda rzeczywistość. Zwrócił uwagę na to, że coraz więcej kobiet musi pracować dłużej.

Wiek emerytalny w Polsce będzie wyższy? Prezes ZUS rozwiewa wątpliwości

Prezes ZUS Liwiusz Laska w wywiadzie dla "Rzeczypospolitej" został zapytany, czy Polacy są gotowi na dyskusję o podniesieniu wieku emerytalnego. Odpowiedział jednoznacznie, że dziś społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na taką debatę. Przywołał również wyniki badań opinii publicznej, z których wynika, że większość Polaków opowiada się za utrzymaniem obecnego wieku emerytalnego.

Laska podkreślił też, że rolą ZUS nie jest prowadzenie politycznej dyskusji o zmianach przepisów, lecz pokazywanie, jakie skutki dla wysokości przyszłej emerytury mają decyzje podejmowane przez samych ubezpieczonych. Jak zaznaczył, każdy dodatkowy rok pracy oznacza wyższe świadczenie, a szczególnie duże znaczenie ma to w przypadku kobiet.

Prezes ZUS zwrócił uwagę, że coraz więcej kobiet pozostaje aktywnych zawodowo także po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego. Aktualnie średni wiek faktycznego przechodzenia kobiet na emeryturę wynosi około 61,5 roku, mimo że prawo pozwala zakończyć pracę już po ukończeniu 60 lat. W przypadku mężczyzn średni wiek zakończenia aktywności zawodowej jest natomiast zbliżony do obowiązującego wieku emerytalnego 65 lat.

Zdaniem Liwiusza Litewki pokazuje to, że rośnie świadomość, że dłuższa aktywność zawodowa przekłada się na wyższą emeryturę. Jeżeli kobiety chcą mieć wyższą emeryturę muszą pracować coraz dłużej. Jednocześnie zaznaczył, że na razie nie ma podstaw by mówić o podniesieniu ustawowego wieku emerytalnego, a dyskusja na ten temat pozostaje przede wszystkim kwestią polityczną.

Dłuższa praca to wyższa emerytura dla kobiet

I rzeczywiście, przesunięcie momentu przejścia na emeryturę, szczególnie w przypadku kobiet, zwiększa świadczenie z dwóch powodów. Pracownik nadal opłaca składki, a zgromadzony kapitał jest dzielony przez mniejszą liczbę miesięcy dalszego życia.

ZUS wylicza, że w przypadku 60-latka sam rok odłożenia decyzji o pobieraniu emerytury może podnieść świadczenie o około 3,7%. Po pięciu latach różnica wynikająca wyłącznie z krótszego okresu pobierania świadczenia może przekroczyć jedną piątą. Do tego dochodzą nowe składki i waloryzacja kapitału, dlatego rzeczywisty wzrost może być większy.

Nie oznacza to jednak, że każda osoba powinna pracować do 65. czy 67. roku życia. Możliwości są bardzo różne. Inaczej wygląda sytuacja pracownika biurowego, a inaczej osoby wykonującej ciężką pracę fizyczną, opiekującej się chorym członkiem rodziny albo mającej problemy zdrowotne. Dlatego eksperci mówią nie tylko o podniesieniu wieku, lecz również o rozwiązaniach ochronnych dla osób, które nie są w stanie pracować dłużej.

Pomysłów na zmianę wieku emerytalnego nie brakuje

Wśród polityków pomysłów na zmianę wieku emerytalnego nie brakuje, ale dotychczas nie ma jednego uzgodnionego projektu. W debacie pojawia się jednak kilka możliwych wariantów.

Najdalej idący zakłada podniesienie wieku emerytalnego kobiet z 60 do 65 lat i zrównanie go z wiekiem obowiązującym mężczyzn. Taki model byłby najprostszy, ale prawdopodobnie wywołałby również największy sprzeciw społeczny.

Drugi wariant to kompromisowy wiek wynoszący 62 lub 63 lata dla obu płci. Kobiety pracowałyby wówczas dłużej, natomiast mężczyźni mogliby uzyskać prawo do świadczenia nieco wcześniej. Taka propozycja była wskazywana jako jeden ze sposobów stopniowego wyrównania zasad, nie jest jednak oficjalnym projektem rządowym.

Trzecie rozwiązanie zakładałoby powolne podnoszenie wieku emerytalnego kobiet, aż do zrównania w wiekiem emerytalnym mężczyzn. Zdaniem Sobolewskiego możliwym rozwiązaniem przejściowym mogłoby być podniesienie wieku emerytalnego kobiet do 63 lat przy pozostawieniu 65 lat dla mężczyzn. Według niego taki krok pozwoliłby zwiększyć przyszłe emerytury kobiet.

Bezdzietne kobiety na powinny pracować dłużej?

Od jakiegoś czasu o potrzebie rozpoczęcia debaty mówi również Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej. W rozmowie z Wirtualną Polską Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że warto rozpocząć dyskusję nad powiązaniem wieku emerytalnego kobiet z posiadaniem dzieci. Zdaniem minister kobiety, które wychowują dzieci ponoszą dodatkowy wysiłek związany z ich opieką i wychowaniem. Dlatego - jak argumentowała - można rozważyć pozostawieni im obecnego wieku emerytalnego. Z kolei kobiety, które nie mają dzieci, miałyby przechodzić na emeryturę na takich samych zasadach jak mężczyźni, czyli po ukończeniu 65. roku życia.

Propozycja niemal natychmiast wywołała falę komentarzy. Krytyczne głosy pojawiły się nie tylko wśród ekspertów i opinii publicznej, ale również w koalicji rządzącej. Przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej, PSL oraz Lewicy podkreślali, że nie prowadzą prac nad takimi rozwiązaniami i nie popierają uzależniania wieku emerytalnego od posiadania dzieci.

Przeciwnicy pomysłu zwracają uwagę, że część kobiet nie ma dzieci nie z własnego wyboru, lecz z powodów zdrowotnych lub życiowych. Pojawiły się także pytania o równe traktowanie mężczyzn oraz zgodność takiego rozwiązania z konstytucyjną zasadą równości.

Dyskusja pokazuje, że temat przyszłości wieku emerytalnego w Polsce wraca coraz częściej, a eksperci i politycy przedstawiają coraz odważniejsze koncepcje reform.

Polacy chcą zrównania wieku, ale najczęściej w dół

Wyniki sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazały, że 53,8% badanych popiera jakąś formę zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Najwięcej, bo 21,9%, chciałoby jednak ustalenia wspólnego wieku na poziomie 60 lat. Niemal jedna piąta ankietowanych wskazała wspólny próg wynoszący 63 lata, a 14,2% poparło zrównanie wieku do 65 lat. Z kolei 37%. respondentów nie widziało potrzeby zmiany obecnych zasad.

Oznacza to, że samo hasło zrównania wieku emerytalnego cieszy się stosunkowo dużym poparciem, ale społeczne oczekiwania różnią się od rekomendacji ekonomistów. Wielu Polaków wolałoby skrócenie okresu pracy mężczyzn, podczas gdy eksperci wskazują, że takie rozwiązanie jeszcze bardziej obciążyłoby system i obniżyło przyszłe świadczenia.

Polska się starzeje. To największe wyzwanie dla systemu emerytalnego

Dyskusja nie dotyczy wyłącznie równości kobiet i mężczyzn. Polska szybko się starzeje, rodzi się mniej dzieci, a liczba osób pracujących w stosunku do liczby emerytów będzie się zmniejszać.

W takim systemie coraz mniejsza grupa aktywnych zawodowo finansuje składki i podatki, z których wypłacane są bieżące świadczenia. Sam zapis na indywidualnym koncie w ZUS decyduje o wysokości emerytury konkretnej osoby, ale bieżące wypłaty muszą być pokrywane z wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i dotacji budżetowej.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy rekomendował Polsce stopniowe zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, a następnie jego powiązanie ze zmianami długości życia. MFW wskazywał, że mogłoby to poprawić sytuację finansową systemu oraz zwiększyć aktywność zawodową. Jednocześnie w raporcie z 2026 roku odnotowano, że w Polsce nie ma obecnie inicjatywy ustawodawczej, która wprowadzałaby taką zmianę.

Podniesienie wieku nie może być jedyną reformą

Samo przesunięcie granicy wieku nie rozwiąże problemu, jeżeli osoby po 55. czy 60. roku życia nie będą mogły znaleźć lub utrzymać pracy. Reforma wymagałaby zmian na rynku pracy, szerszego dostępu do profilaktyki zdrowotnej i rehabilitacji, a także możliwości przekwalifikowania się.

Potrzebne byłyby również rozwiązania dla osób wykonujących zawody szczególnie obciążające fizycznie i psychicznie. Nie można oczekiwać, że każdy pracownik będzie zdolny do wykonywania tej samej pracy do 65. czy 67. roku życia.

W przypadku kobiet konieczne jest również uwzględnienie nieodpłatnej pracy opiekuńczej. Podniesienie wieku bez zapewnienia opieki nad osobami starszymi, chorymi i dziećmi mogłoby oznaczać, że część kobiet formalnie pozostawałaby w wieku produkcyjnym, ale w praktyce nie mogłaby kontynuować zatrudnienia.

Czy wiek emerytalny w Polsce zostanie podniesiony?

Obecnie nie ma uchwalonych przepisów ani rządowego projektu wprowadzającego nowy wiek emerytalny. Kobiety nadal nabywają prawo do emerytury po ukończeniu 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Marzena Sarniewicz
Marzena Sarniewicz

Doświadczona redaktorka i wydawca online, od lat związana z mediami branżowymi, zwłaszcza w obszarze budownictwa, wnętrz, biznesu i gospodarki. Specjalizuje się w SEO, marketingu treści i mediach internetowych. Autorka licznych artykułów i wywiadów. Prywatnie miłośniczka kotów, pasjonatka jazdy na rowerze i długich rozmów z ciekawymi ludźmi.
 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWiek emerytalny w Polsce będzie wyższy? Prezes ZUS rozwiewa wątpliwości. Kobiety muszą pracować coraz dłużej »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj